Filtry do rekuperatorów


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 3 Głosów - 3.67 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Grzyby i inne rośliny jadalne
Autor Wiadomość
emir Offline
"Irlandczyk"
*****

Liczba postów: 1,620
Dołączył: 2011 Jul
Reputacja: 91
Post: #1
Grzyby i inne rośliny jadalne
Kto ma hodowlę pieczarek w piwnicy? Co prawda to nie to samo co chleb, ale zawsze coś...

| projekty | produkcja laserem | telekomuniakcja / IT | | Lasciate ogne speranza, voi ch’intrate.
2012-06-12 12:14 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
darnok Offline
Wyzwolony
****

Liczba postów: 440
Dołączył: 2010 Dec
Reputacja: 9
Post: #2
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
dołączam się do pytania,a ktoś może ma informacje o hodowli grzybów na podwórku?szczególnie interesują mnie mikoryzowe.
2012-06-12 08:19 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kocis Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 123
Dołączył: 2011 Sep
Reputacja: 7
Post: #3
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Moj szwagier hoduje boczniaki, ale nie w piwnicy tylko na altance na dzialce ogrodniczej. Jesli Was to interesuje to moge go podpytac o szczegoly.

Krzych|WA|IT
2012-06-12 10:11 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ciek Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 392
Dołączył: 2011 Oct
Reputacja: 46
Post: #4
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Kiedyś wyhodowałem boczniaki na belce słomy. Ogólnie proces nie jest skomplikowany, grzyby rosną ładnie ale problemem jest właściwe przygotowanie podłoża bo łatwo wdaje się pleśń. Na przygotowanym samodzielnie mi się nie udało więc kupiłem gotowca i na nim już wyszło. Podłoże powinno zostać wypasteryzowane, co przy objętości słomy może być problematyczne, doszedłem do wniosku, że mi się nie opłaca bawić i kupiłem gotowca w folii za kilkanaście zł.

Ogólnie potrzeba:
a) podłoża,
b) grzybni.

Dodatkowo potrzeba będzie nieco wody, najlepiej w miarę czystej by nie wdawała się pleśń. Słyszałem, że dodatnie wody utlenionej sporo daje, nie próbowałem.

Podłoże to głównie słoma lub drewniane pieńki. Słoma jest moim zdaniem wygodniejsza. Widziałem jednak, ze ludzie nawet hodują to na zmoczonych rolkach papieru toaletowego Smile Jak podłoże jest razem z grzybnią to robimy sporo nacięć nożem, gdzieś co kilkanaście centymetrów - przez te nacięcia ma się dostać do środka woda, a w przyszłości wyrosną z nich kolonie grzybów. Dla lepszego zachowania wilgoci i ochrony przed czynnikami zewnętrznymi hodowla najlepiej wychodzi na słomie zabezpieczonej folią - nie zdejmujemy folii!. Następnie moczymy podłoże w wodzie zgodnie z instrukcją (pół godziny? nie pamiętam ale krótko) i jest już gotowe.Jeśli słoma i grzybnia są osobno to moczymy słomę, odcedzamy, mieszamy z grzybnią i wkładamy do wora i ubijamy (dosyć mocno by się nie rozłaziło).

Gotowe zaszczepione podłoże zanosimy w ciepłe miejsce w celu inkubacji (u mnie drewniany garaż, pokryty blachą, który się ładnie nagrzewa już od wiosny). Gdy podłoże przerośnie grzybnią po kilkunastu dniach (pojawią się takie białe plamy) to zanosimy na miejsce docelowe. Miejsce uprawy zależy od grzyba, boczniak rośnie wszędzie; może to być piwnica, ogród, byle było ciepło, nie za sucho i nie na słońcu. Ja postawiłem w krzakach pod płotem obok borówki amerykańskiej w miejscu cały czas zacienionym.

Grzyby pielęgnujemy patrząc czy podłoże nie wysycha, co objawia się tym, że folia nie jest zaparowana od środka. Jak brakuje wilgoci to z góry dolewamy.

Grzyby pojawiają się bardzo szybko, może ze 3 tygodnie od postawienia w miejscu docelowym i owocują cyklicznie przez kilka miesięcy (pamiętam chyba 4 rzuty miałem).

I wsio. To prosta i wydajna hodowla. No i klimat post - apo bo jak spadnie meteoryt albo słońce zgaśnie to grzyby wyrosną tak czy inaczej byle ciepło było Smile

Hm, w sumie nie wiem czemu nadal tego nie hoduję, boczniaki są smaczne. Dzięki za przypomnienie, w przyszłym sezonie może znów wystartuję Smile
2012-06-12 10:11 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Piran Offline
Przemądrzały :)
*****

Liczba postów: 1,199
Dołączył: 2010 Dec
Reputacja: 55
Post: #5
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Pamiętam jak u babci na mazurach przeskakiwało się przez płot na wybieg dla koni sąsiada i zbierało właśnie pieczarki. Wyrastały w miejscach gdzie było największe zagęszczenie łajna Wink Pytanie tylko jak tam znalazła się grzybnia ale pamiętam, że pieczarki były zdrowiusieńkie i ogromne - znacznie ładniejsze niż te ze sklepu

Edit B. Ram pam pam i takie tam poprawki ;P

Noże|Survival|Wspinaczka|Wytwarzanie ekwipunku|Mój kanał YouTube! Zapraszam!
[Obrazek: moje_edc.gif][Obrazek: narzedzia.gif][Obrazek: latarka.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2012-06-12 02:24 PM przez Boungler.)
2012-06-12 11:36 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ciek Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 392
Dołączył: 2011 Oct
Reputacja: 46
Post: #6
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Temat mnie zaciekawił więc odświeżyłem sobie pewne informacje i zrobiłem rozeznanie rynku.

Grzybnię można nabyć w 4 formach:
a) belot słomiany z grzybnią - to forma do natychmiastowej uprawy, grzyby w zależności od odmiany powinny się pojawić już po 2-3 tygodniach i powtarzać rzuty cyklicznie przez kilka miesięcy - to metoda o której wcześniej pisałem. Koszt belotu to ok 15 - 20 zł za 3 kg.
b) kołki z grzybnią – to opcja długoterminowa, owocniki szczepi się na obumarłych pniakach drewna i powinny się utrzymać przez kilka lat w zależności od warunków ale niestety grzyby pojawią się dopiero po kilku miesiącach.
c) sama grzybnia w formie ziarnistej ok 10-20 zł za kg. To jest moim zdaniem bardzo ciekawa opcja dla doomersa, o czym niżej.
d) same zarodniki (?) do samodzielnego przygotowania grzybni (nie pamiętam za ile ale też niedrogo, tylko ciężko znaleźć, widać nie jest to zbyt popularne).
Oczywiście powinno się też dać grzybnię przygotować samemu z dojrzałych kapeluszy ale myślę, że to się nie opłaca bo byłoby duże ryzyko infekcji innymi typami grzybów więc lepiej mieć materiał wyjściowy w miarę czysty. Warto nadmienić, że np. boczniaka można czasem znaleźć rosnącego na dziko, a na tej samej zasadzie powinno się dać zrobić z innymi grzybami, zwłaszcza tymi wydajnymi rosnącymi na drzewach jak np. uchem bzowym, opieńką czy tam czymś (aczkolwiek mnie one akurat niezbyt smakują).

Ok. teraz czemu opcja ziarnistej grzybni jest ciekawa dla doomersa. Otóż z tego co widzę grzybnię można całkiem łatwo rozmnażać. Polega to na tym, że ziarna grzybni mieszamy z ugotowaną pszenicą, wstawiamy do lodówki i czekamy. Tym sposobem powinniśmy szybko otrzymać więcej grzybni. Zgaduję, że kołki do szczepienia uzyskuje się w podobny sposób wrzucając kołeczki do ziarnistej grzybni i czekając. Tym sposobem możemy mieć w domu prawdziwą fabrykę grzybni niskim kosztem; kg pszenicy kupuję do zanęt na ryby za 1,90 zł, co pewnie i tak jest pewnie wydumaną ceną ale za bycie mieszczuchem się płaci. Mając natomiast fabryczkę grzybni można byłoby pokusić się o szczepienie pniaków drzew w okolicach swojego miejsca ewakuacji by mieć co jeść gdy człowieka przyciśnie. Wbrew obiegowej opinii grzyby nie są bezwartościowe – dostarczają pewnych składników odżywczych ale co ważniejsze jest ich zazwyczaj dużo więc nie stanowi problemu nazbieranie ich na posiłek – taki np. boczniak rośnie w koloniach po kilkanaście – kilkadziesiąt sztuk, a więc pod względem energetycznym jest to dużo bardziej opłacalne niż zbieranie dzikich warzyw wśród łąk, które jest dobrą rozrywką ale prawie zawsze spali się więcej energii na poszukiwanie i zbieranie niż się pozyska ze zbiorów.

Muszę przyznać, że bardzo mnie to zaabsorbowało, zamówiłem już 3kg belot boczniaka ostrygowatego + 1kg grzybni ziarnistej by sprawdzić co z tego wyjdzie w przypadku hodowli „outdoor” na dziko w ramach zabawy w guerilla gardening. W okolicach letniska mam całą masę obumarłych drzew, więc nie będzie problemu ze znalezieniem kandydata do zaszczepienia. Pozostaje tylko pytanie, czy grzybki przetrwają zimę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2012-06-13 08:14 AM przez Ciek.)
2012-06-13 08:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
darnok Offline
Wyzwolony
****

Liczba postów: 440
Dołączył: 2010 Dec
Reputacja: 9
Post: #7
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
http://permakultura.net/2009/10/17/perma...zyby-cz-2/ tu jest trochę o sposobach zaszczepienia grzybów leśnych.
na działce mam dużo świerków sosen i brzóz wiec będę próbowałSmile
ktoś ma doświadczenie z kupną grzybnią leśną?bo rozważam też taki krok.
2012-06-17 09:21 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ciek Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 392
Dołączył: 2011 Oct
Reputacja: 46
Post: #8
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
(2012-06-17 09:21 AM)darnok napisał(a):  http://permakultura.net/2009/10/17/perma...zyby-cz-2/ tu jest trochę o sposobach zaszczepienia grzybów leśnych.
na działce mam dużo świerków sosen i brzóz wiec będę próbowałSmile
ktoś ma doświadczenie z kupną grzybnią leśną?bo rozważam też taki krok.

Myślę, że nie opłaca się zupełnie próbować hodowli grzybów „wolno stojących” jak podgrzybki, prawdziwki itp. (nie chce mi się szukać w na wiki jak się nazywają poszczególne typy grzybów by zgrywać mądrego Wink ) bo to jest bardzo mało wydajne, owszem coś wyrośnie, tylko co komu po 3 prawdziwkach? Nawet w naturze rzadko zdarza się znaleźć dużą kolonię takich grzybków. Opłacalna jest moim zdaniem hodowla tego, co wyrasta w większych ilościach, czyli grzybów pasożytniczych jak opieńka, boczniak itp. te grzyby dosłownie pożerają podłoże i bardzo intensywnie owocnikują w grupach nawet po kilkadziesiąt sztuk. Wyczytałem, że plony pasożytniczych grzybów z klocka drewna stanowić będą nawet 10-20% masy „zainwestowanego” suchego drewna.

Mały update postępów mojej hodowli: udało mi się bez większych problemów rozmnożyć grzybnię boczniaka mieszając bazowy 1kg kupnej grzybni z 3 kg gotowanej pszenicy. Po umieszczeniu mieszanki w wyparzonych słoikach litrowych wsadzonych następnie do lodówki grzybnia pokryła większość ziarenek w 2 tygodnie. Nie byłem pewien czy słoiki mają być zakręcone czy też nie więc poszedłem na pewien kompromis i przykryłem je papierowymi ręczniczkami zamocowanymi gumką – recepturką. W 2 zrobiłem nacięcia na ręczniczku, a w 2 nie i wydaje mi się, że te słoiki z nacięciami przyrastały szybciej, a zatem jest to proces tlenowy. Do słoików wrzuciłem też drewniane kołki (kilkanaście drewnianych kołków montażowych 8x40 mm zdaje się z buku oraz dwa pocięte kołki dębowe o średnicy ok. 20 mm), które wcześniej moczyłem w wodzie i wygotowałem przy okazji pasteryzacji jakiś przetworów. Małe kołki montażowe wydaje mi się, że zaczynają się pokrywać jakimś nalotem, duże jeszcze nie. Z pewnością nie jest to tak szybki proces jak w przypadku ziarna, jeszcze poczekam kilka tygodni. Przydałyby się kołki z miękkiego drewna liściastego (brzoza, lipa, topola?) ale nie wiem skąd je wziąć. Wystrugać samemu raczej się nie da bo kołek powinien pasować do otworu (wywierconego wiertarką, a więc okrągłego).

Zastanawiam się czy pieńki dałoby się zaszczepić ziarnistą grzybnią by nie bawić się z kołkami, będę musiał spróbować.

Myślę, że jak ktoś nie ma ziarna pszenicy dostępnej to mógłby ją zastąpić zwykłymi pszennymi płatkami do mleka ze sklepu, w końcu to to samo tylko rozgniecione.

Czytałem też, że grzybnię można pozyskać w miarę łatwo z kapelusza dojrzałego grzyba. W tym celu znajdujemy dorodnego grzyba (najlepiej jakby był już „leciwy” ale nie zjedzony przez robale), wykrajamy z niego spodnią warstwę z zarodnikami (w przypadku boczniaka czy opieńki będzie to chyba trudne więc myślę, że się weźmie całego) , miksujemy ją blenderem z niewielką ilością wody, mieszamy to z podłożem (np. pszenicą) i do lodówki. Bardziej zaawansowany proces jest przedstawiony tutaj:

hyperreal.info/node/218

Ogólnie zabawa jest fajna, co mi się w tym podoba to szybkie efekty Smile
2012-07-05 09:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kocis Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 123
Dołączył: 2011 Sep
Reputacja: 7
Post: #9
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Cieku, sledze z duzym zainteresowaniem Twoje poczynania...

Krzych|WA|IT
2012-07-06 09:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ciek Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 392
Dołączył: 2011 Oct
Reputacja: 46
Post: #10
RE: Grzyby i inne rośliny jadalne
Katastrofa, chciałem wam pokazać fotki swoich grzybków rosnących na balocie ze słomy ale w nocy z piątku na sobotę coś je wszystkie zeżarło Sad Miałem już 5 – 6 małych „rodzin” grzybków z centymetrowymi kapeluszami wystających z otworów w worku i obgryziono je do samej słomy. Na liście podejrzanych są ślimaki, jeż mieszkający w ogrodzie, kot oraz jakieś dziwne łasico podobne zwierzątko żyjące gdzieś pod dachem, które tylko raz widziałem i kilka razy słyszałem. Chciałem zastrzelić kota bo jako jedyny był pod ręką ale darowałem mu chwilowo życie. Poprzednio worek ze słomą postawiłem na ziemi pod drzewem, teraz włożyłem go na półkę pod stołem, a na spód podłożyłem wiadro z wodą. Myślę, że tym sposobem wyeliminuje się z gry jeża i ślimaki (podsypałem trochę trocin wokół nóżek stołu). Ogólnie przez 2 tygodnie belka słomy bardzo zarosła grzybem, praktycznie wszędzie pod folią widać już jakieś zalążki owocników ale w instrukcji nie kazali dziurawić byle gdzie więc czekam na ponowne pojawienie się grzybów w otworach.

Również kołki w słoikach z grzybnią pokryły mi się zupełnie nalotem ale nie wiem czy są wystarczająco poprzerastane.

Zauważyłem, że w słoiku grzybnia atakuje w górę, w dół prawie wcale. Sypałem do słoika troszkę przegotowanej pszenicy, później warstwę kupnej grzybni i na to jeszcze trochę gotowanej pszenicy i w górę przerosło bez problemów, a w dół nie. Być może jest to powodowane problemami z zaopatrzeniem w tlen bo na górze grzybnia przerosła tak mocno, że zrobiła się z tego jakby skorupka. Ogólnie to słoik chyba nie jest najlepszym miejscem na grzybnię, być może drobno perforowany worek byłby lepszy.

Wydaje mi się, że w słoiku, który pozostawiłem zwyczajnie w kuchni pojawiła się od góry przez tydzień odrobina pleśni. Na grzybni w lodówce i zimnej piwnicy problem nie wystąpił.

Zaszczepiłem pierwsze kołki drewniane przekroju około 10 cm (kominkowe, które miałem w garażu) metodą upychania grzybni na pszenicy w wywiercone otwory. Z tego co widzę drewno było kiepskie , wiąz – twarde, więc ciężko było dziurę wywiercić. Do tego suche – moczyłem cały dzień w wodzie, później chwilę podgotowałem we wrzątku a i tak nie było wilgoci w nim czuć. Na efekty trzeba będzie poczekać nawet rok, zaszczepione kołki włożyłem do piwnicy i jak o nich nie zapomnę lub mi ich nie wyrzucą / spalą to wyciągnę na przyszłą wiosnę. Przy okazji wyczytałem o łatwiejszym sposobie szczepienia grzybni niż nawiercanie – klocek drewna, który na interesuje nacinamy piłą mechaniczną do ½ a nawet 2/3 głębokości, w szczelinę wkładamy grzybnię ziarnistą, a następnie zasłaniamy to folią, którą przybijamy tackerem, gwoździami, czy tam czymś innym co mamy pod ręką . Alternatywną i jeszcze prostszą metodą jest nałożenie grzybni na końce kołka i założenie na to „skarpety” z folii tak by powstało coś w stylu dwustronnej zapałki. Metoda o tyle kiepska, że owocnikujące kołki wymagają zachowania wysokiego poziomu wilgotności ale bez polewania grzybów. Stosunkowo łatwo to osiągnąć wkopując jeden koniec kołka w ziemię by sobie sam ciągnął wilgoć, a z pokryciem to szkoda byłoby zrobić.

Za 2 tygodnie planuję pierwszą akcję w lesie wyżej opisaną metodą nacinania pnia piłą. Dla zachowania partyzanckiego klimatu chcę użyć składanej piły a nie spalinówki Wink

W ten weekend znalazłem też około 20 prawdziwków i trochę kurek w lesie. Niestety, wszystkie prawdziwki robaczywe.
2012-07-10 06:33 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 

Węgiel aktywny

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szkodniki - myszy, szczury i inne wiewiórki... Boungler 35 33,148 2017-08-18 05:13 AM
Ostatni post: LARPAK
  Czy drobne ptactwo jest jadalne? darnok 21 25,364 2013-09-29 11:30 AM
Ostatni post: reo
  Wypadek, zabrakło jedzenia, są rośliny ! equilibrium 0 2,037 2011-03-06 02:58 PM
Ostatni post: equilibrium

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów