Filtry do rekuperatorów


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Autor Wiadomość
Boungler Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 3,011
Dołączył: 2010 Oct
Reputacja: 240
Post: #1
Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Narzędzia wielofunkcyjne do zadań precyzyjnych…
Czy powinny znaleźć się na wyposażeniu naszego warsztatu? W moim przypadku to już nie pierwsze taka sytuacja kiedy stoję przed problemem wykonania nietypowych części, których zwyczajnie nie da się zamówić w sklepie. Spełniają swoje zadanie na setki różnych sposobów. Szczególnie przydatne w świecie rusznikarzy, majsterkowiczów, modelarzy, mechaników, konstruktorów a nawet artystów.

W tym materiale zaprezentuję Wam niedrogi zestaw multiszlifierki z akcesoriami oraz postaram się odpowiedzieć na pytanie, czy tanie zestawy dostępne na rynku w Polsce mogą być budżetową wersją markowych modeli?
Myślę że analiza dolno-półkowych egzemplarzy może być wyjściowym materiałem porównawczym dla innych modeli.

Idę do sklepu...
W 2012 roku sieć marketów sygnowana znaczkiem czerwonego chrząszczyka wypuściła na rynek zestaw multiszlifierki z akcesoriami, który wyprzedał się bardzo szybko, uzupełniając półkę pasjonatów modelarstwa o płytszej kieszeni - nowym wyposażeniem. Jak łatwo się domyśleć ilu było nabywców tyle można było znaleźć komentarzy pod adresem zestawu.

Choć upłynął zaledwie rok od poprzedniego wydania, kilka dni temu w sklepach tej samej sieci pojawiło się nowe, odmłodzone wydanie tego samego narzędzia w cenie 99 zł.

[Obrazek: 01.jpg]

Nie mogę zaprezentować Wam porównania zawartości starego i nowego zestawu - jednak na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie (porównując z ulotką i zdjęciami dostępnymi na google). Pudełko nowego zestawu przeszło drobny fejs-lifting. Na opakowaniu znajdziecie również informację o dacie produkcji 2013 - i oczywiście jak się łatwo domyślić jej lokacji "made in china".

Mając na uwadze Chińską produkcję, spodziewamy się najczęściej badziewia. No tutaj zająknę się chyba bo o ile samo wykonanie nie budzi większych zastrzeżeń to faktycznie w pewnych miejscach widać że nie jest to towar pierwszego sortu.

Przypomina po prostu, narzędzia z własnego przedziału cenowego. Aby nadgonić konkurencję - importer tych zestawów postarała się aby towar uzyskał certyfikat jakości wydany przez DEKRA(ę) - jest to jedna z parudziesięciu jednostek certyfikujących na terenie Polski.
Jednostki podobne; http://www.pca.gov.pl/?page=akredytowane_podmioty&&r=jc

[Obrazek: 03.jpg]

Sam certyfikat jakości nie mówi zbyt wiele. Możemy jedynie na nim odczytać że sprzęt przeszedł testy:
- trwałości
- funkcjonalności
- i łatwości obsługi

Jakie to są testy i co DEKRA uważa za standard np. trwałości? - Nie mam pojęcia. Szukałem dość długo na ich stronie ale nie znalazłem. Być może nie szukałem wystarczająco gorliwie, być może takie informacje powinny być łatwiej, bardziej intuicyjnie dostępne, ponieważ sam znaczek jak dla mnie niczego nie wnosi, jeżeli dla użytkownika nie jest zrozumiały proces przeprowadzanych testów. Jak ktoś może mnie oświecić - bardzo chętnie uzupełnię ten materiał o dodatkowe informacje.

Stare wydanie biedronkowej multiszlifierki "no-name" miało wiele poważnych mankamentów. Użytkownicy skarżyli się na niskiej jakości akcesoria, w szczególności kruchość tarcz tnących, które potrafiły pękać już w chwili montażu.
Wiele do życzenia pozostawiały również same gwinty i mocowania ulegające przekręceniu lub pękaniu. Jak będzie wyglądała eksploatacja kolejnego wydania multiszlifierki - czas pokaże.

Zanim pobiegniecie do sklepu szukając ostatnich modeli na półkach, mogę Was uspokoić że takich zestawów jest bardzo dużo - szczególnie w sklepach internetowych o aukcjach już nie wspominając. Porównując wyposażenie identycznie wyglądające zestawy sprzedaje BASS POLSKA oraz EINHELL w takiej samej a czasami nawet niższej cenie.

Dość istotny szczegół mający wpływ na Wasze ewentualne rozczarowanie to zamknięcie opakowania. Zestaw musi być zabezpieczony niezniszczonymi opaskami, które mogą Wam dać względną gwarancję że zestaw jest fabrycznie kompletny i nie był po drodze otwierany.

[Obrazek: 02.jpg]

Otwieramy i zaczynamy od napędu...
Napęd stanowi popularne urządzenie o symbolu s1j-aj4-10 i mogę Wam już na wstępie powiedzieć że wygląda na to iż ta mała zielona wiertarka (poza mocą 130 wat) niczym się nie różni od napędów, które znajdziecie w podobnych zestawach innych firm.

[Obrazek: 10.jpg]

Pierwsze co zrobiłem to porównałem sobie jak wyglądają konkurencyjne cenowo zestawy i nie dostrzegam tutaj kluczowych różnic.
No może poza nadanym certyfikatem. Zestawy prześcigają się jedynie w różnorodności akcesoriów – ale te najczęściej nie są dobrej jakości.
Samo wykonanie napędu jest w miarę estetyczne, nie zawiera ostrych plastikowych krawędzi i jak na swój przedział cenowy jest całkowicie do przyjęcia, mówiąc oględnie poza kilkoma mankamentami wygląda całkiem przyzwoicie.

[Obrazek: 14.jpg]

[Obrazek: 15.jpg]

Z wielu opinii jakie poznałem, dotychczasowi użytkownicy chwalą sobie już 3 letnią bezawaryjną pracę tego urządzenia pod warunkiem że nie doprowadza się go do przegrzania i nie katuje napędu do granic wytrzymałości.

[Obrazek: 13.jpg]

Trzy lata pracy to już chyba coś? Jeżeli chodzi o możliwość przegrzania to w czasie wstępnych testów nie pracowałem na wysokich obrotach a po 3-4 minutach szlifowania - napęd był już wyraźnie gorący.

[Obrazek: 19.jpg]

Być może była to kwestia iż miał słabą wentylację z uwagi na jego położenie na taborecie z dopiętym giętkim wałkiem. Wynika z tego że jakiś wieszek będzie jednak potrzebny aby zapewnić lepszą cyrkulację powietrza - szczególnie kiedy będziemy pracować z opcjonalnymi akcesoriami.

Silnik często przypomina o swojej niewielkiej ale wystarczającej mocy, spokojnie wkręca się na obroty i tak samo spokojnie z nich spada (w czasie regulacji), zakłócając przy tym wszelkie radioodbiorniki włączone w garażu Smile Niestety nie mam jakiegoś drogiego sprzętu hi-fi z układem filtrów, więc w czasie pracy radia nie posłucham, (choć sam napęd nie pracuje głośno).

[Obrazek: 12.jpg]

Co jakiś czas słychać w napędzie jakieś grzechotanie, ciężko określić skąd ono pochodzi - czas pokaże Smile

Ze względu na markę urządzenia „No-Name” trzeba również brać pod uwagę że w zależności od posiadanego modelu – możemy spotkać się z sytuacją braku kompatybilności różnego dodatkowego osprzętu istniejącego już na rynku – stolików, przystawek do cięcia, prowadnic do frezowania itp… W przypadku tego konkretnie modelu – (jeszcze tego nie sprawdziłem), ale jeżeli posiadacie takie informacje to będę wdzięczny za zamieszczenie ich w komentarzach, na pewno będą uwzględnione w dalszych testach porównawczych i testach kompatybilności.

To czego można być pewnym to wydzielona część obudowy napędu, która jest wyraźnie walcowata i wygląda na miejsce przeznaczone do pierścienia zewnętrznego uchwytu, więc może nie jest tak źle.

[Obrazek: 11.jpg]

Choć dopiero zaczynam rozeznanie jeżeli chodzi od kompatybilne dodatki, to zakładając samą wszechobecność tego napędu - byłoby dziwne gdyby takie dodatki nie istniały w handlu.

Poprzednia wersja napędu pod względem utrzymania obrotów, miała z tym wyraźny problem – szczególnie po dołączeniu akcesoriów (być może trafił się jakiś wadliwy model). Prędkość obrotowa bez obciążenia wynosi 8000 - 32500 obr/min, w praktyce wygląda to jednak nieco inaczej, ale nie zauważyłem jakiegoś upierdliwego spadku mocy. W dolnym zakresie wirnik możemy zatrzymać palcami, na wyższym maszynka zarabia już bardzo ładnie i wydajnie pracuje. Kwestia tego co dla nas oznacza komfort pracy - mój zaspokaja w zupełności.

Dalej w komplecie mamy tzw. „giętki wałek”, jest to coś na wzór elastycznego wirnika, który przenosi pracę napędu na końcówkę wałka do której możemy instalować wszystkie akcesoria otrzymane w komplecie.

[Obrazek: 16.jpg]

Giętki wałek przydaje się w momencie kiedy musimy dokonać obróbki elementów w miejscach trudno dostępnych lub zwyczajnie nie chcemy trzymać gabarytowego napędu w ręce.

Jeżeli chodzi o ten konkretnie model, to wersja z 2012 roku charakteryzowała się dość częstą awarią wałka w miejscu łączenia go z napędem (przeczytacie o tym na różnych forach modelarskich).

[Obrazek: 17.jpg]

Nie wiem jeszcze jak jest w przypadku mojego egzemplarza - jak długo posłuży ale nie da się pominąć bardzo istotnego efektu „bicia”. Wałek zwyczajnie wpada w wibrację na różnych obrotach, na co trzeba podobno pechowo trafić. Ja w tym nie dostrzegam pecha. Konstrukcja końcówki mocującej akcesoria w wałku - ma prawie "milimetrowy" luz!

[Obrazek: 18.jpg]

Więc to raczej nie jest kwestia szczęścia a wykonania całej serii. W takim razie nie mam pojęcia jaki standard reprezentuje sobą otrzymany certyfikat. Tak duże luzy przekreślają wykonywanie precyzyjnych czynności z pomocą tego akcesorium. Do wykonania bardziej dokładnych pracy, trzeba zwyczajnie ściągnąć giętki wałek i pracować bezpośrednio napędem - do którego nie można się przyczepić.


Akcesoria
W moim komplecie znajduje się 216 akcesoriów, począwszy od tarcz do cięcia metalu i tworzyw, poprzez końcówki grawerskie, polerki, szlifierki, trzpienie, wiertła, końcówki czyszczące.

[Obrazek: 04.jpg]

[Obrazek: 05.jpg]

[Obrazek: 06.jpg]

[Obrazek: 07.jpg]

[Obrazek: 08.jpg]

[Obrazek: 09.jpg]

Jak łatwo się domyślić w cenie 99 zł nie możemy się spodziewać iż akcesoria dorównają jakością identycznym jakie oferują znana na rynku od dawna firmy Dremel lub Proxxon.
Nie oznacza to również że te które są w zestawie nie nadają się do niczego. Bardzo ładnie tną, ostrzą, polerują - przetestowałem wszystkie. To co upomina się z poprzedniej wersji to faktyczna kruchość tarcz - trzeba pamiętać że rozmawiamy cały czas o produkcie dostępnym za ułamek ceny markowych egzemplarzy więc nie jest tak źle. Nic nie stoi również na przeszkodzie aby zaopatrzyć się w lepsze komponenty, do czego z czasem i tak będziemy zmuszeni, na skutek wyeksploatowania tych które otrzymaliśmy w zestawie.


Ekonomia
Zanim zlinczują mnie zwolennicy wyższej półki – pragnę zauważyć że po pierwsze nie każdego będzie stać na wydanie od pięciuset do tysiąca zł za podobny zestaw, a po drugie - zakup drogiego modelu mija się zupełnie z celem jeżeli używać go będziemy wyłącznie od święta. No chyba że w rachubę wchodzi też nasza pozycja wśród znajomych w zakresie samego "posiadania". Najważniejsze to ocenić, jak często, do jakich celów i z jakim obciążeniem będziemy go wykorzystywać. Wersje profesjonalne dedykowane są osobom używającym ich na co dzień i co do tego nie ma wątpliwości - dają radę bo są do tego stworzone. Inna technologia, inne materiały, inna precyzja wykonania.

Porównując cenowo za sam napęd Dremel 200 o mocy 125W i kilka akcesoriów musimy już zapłacić prawie dwa razy tyle nie wspominając że do Dremela przydałoby się dokupić jeszcze giętki wałek. Zatem do podobnego zestawu co z Biedronki musielibyśmy jeszcze sporo dołożyć. Podobnie jest w przypadku marki Proxxon. Oczywiście nie porównuje ich jeszcze ze sobą pod względem żywotności, jakości pracy i wykonania – przytaczam jedynie różnice cenowe, które dają pewien obraz przepaści jaka dzieli te modele mając na względzie ich zaplanowaną funkcjonalność. Nabyty prze zemnie model poza kiepskiej jakości "giętkim wałkiem" do dnia napisania tego materiału - spełnia ją wystarczająco dobrze.


Zatem dla kogo może być ten zestaw?
Zakładając że mój „no-name” będzie sprawował się jak podobne narzędzia z dolnej półki cenowej - (nie używany 24 godziny na dobę, powinien dać rady) – należałoby określić jego przydatność co najmniej na poziomie przeciętnego człowieka, wykonującego co jakiś czas prace serwisowe w swoim warsztacie. Co prawda za markowym sprzętem przemawia głównie kompatybilność wielu akcesoriów ale czy te wszystkie dodatki będą mi kiedyś potrzebne?
Przy takim założeniu zestaw - w cenie 99 zł bardzo dobrze się broni.
Choć wielu wcześniejszych użytkowników zestawu z biedronki, zapewniało mnie o jego żywotności, bardzo chętnie sprawdzę na swoim modelu czy jego wytrzymałość zasługuje na kwalifikację do budżetowego zestawu warsztatowego i z czasem się tym pochwalę. Trzeba dać sobie trochę czasu aby to dokładnie sprawdzić.

Gwarancja i reklamacja
Na sam koniec trzeba dodać że jednym z dość ważnych argumentów przemawiających za zakupem takich zestawów w różnych biedronko-podobnych sieciach handlowych – jest atrakcyjna forma 24 miesięcznej gwarancji. Wadliwy sprzęt od ręki wymieniony zostanie na nowy – jeżeli jest na magazynie lub możemy otrzymać na miejscu zwrot pieniędzy. Przynajmniej w kilku przypadkach które znam – nigdy nie robiono z tego problemu, czego na przykład nie mogę powiedzieć o sklepach specjalistycznych, które wielokrotnie odsyłały mnie z kwitkiem do 14 dniowego okresu naprawy w serwisie. Można oczywiście powołać się na niedotrzymanie warunków umowy między klient-sprzedawca i na tej podstawie dokonać wymiany lub zwrotu wadliwego modelu bez konieczności oddawania go do serwisu, ale jak to wygląda w praktyce w małych sklepikach każdy wie. Robią to wylewnie niechętnie, najczęściej twierdząc że nigdy nie słyszeli o takim prawie.

Niczego nie przesądzając zaczynam używać. Jeżeli macie jakieś pytania proszę je zamieścić w komentarzach. Chętnie też poczytam o sugerowanych zadaniach na wytrzymałość No-nejma.

Krzysiek | Lubelskie | Grafika | Informatyka | Mechanika | Elektronika | Film i Reportaż | CB
[Obrazek: moje_edc.gif][Obrazek: latarka.gif][Obrazek: radiokomunikacja.gif][Obrazek: narzedzia.gif][Obrazek: ogien.gif][Obrazek: telefon.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2013-07-19 07:49 PM przez Boungler.)
2013-07-04 11:03 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
bura2 Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 544
Dołączył: 2012 Jul
Reputacja: 75
Post: #2
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Tanimi narzędziami zrobimy to samo tylko dużo wolniej. I to dotyczy zarówno szlifierki jaki końcówek.
Sam kupiłem kiedyś oryginalnego Dremela za 60 zł (używka w dobrym stanie, okazja), ale golasa (miał tylko tulejkę 3,2mm). Więc dokupiłem do niego zestaw "wszystkiego" za 15 zł firmy krzak. Powiem wprost: Daje rade, tylko wszelkie "korundy" (tarczki tnące, kamienie itp) w porównaniu z oryginałami, których też trochę zakupiłem, zużywają się szybko. Jednak warto kupić i poćwiczyć na nich, bo jak się za mocno dociśnie czy przekrzywi tarczkę tnącą w szczelinie to i tak ją szlag trafi.

Tak więc jeśli ktoś planuje używać sporo: odłożyć na Dremela, jeśli nie: brać w ciemno chinola ew dokupić za 15-20 zł zestaw końcówek i powinno starczyć. Nie każdy potrzebuje markowego srzętu.

Dawniej jako "bura" na tym samym forum
2013-07-04 09:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Boungler Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 3,011
Dołączył: 2010 Oct
Reputacja: 240
Post: #3
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Jestem podobnego zdania co bura2. Choć ten chińczyk jak dla mnie pracuje bardzo ładnie to aktualnie doskwiera mi brak precyzyjnego giętkiego wałka, który jest bardzo komfortowy. Co do samego napędu i zmiany go na dremela nie mam jeszcze zdania, pewnie dla tego że obecnie posiadany nie został jeszcze zajeżdżony Smile Również się zgadzam co do końcówek. W takim zestawie otrzymujemy je dosłownie za parę złotych - idealna partia do obycia się z podobnymi akcesoriami na przyszłość.
W chwili obecnej staram się robić tym no-nejmem wszystko co się da bez oszczędzania go w obciążeniach i czasie pracy. Oczywiście też bez przesady - nie katuję go, ale jednym okiem tnę a drugim zerkam czy wiertara się nie pali Smile

Pytanie do użytkowników Dremela - czy ktoś z Was ma możliwość podpięcia Dremelowego-giętkiego wałka do tego chińczyka? Chodzi mi o to czy pasuje.

Krzysiek | Lubelskie | Grafika | Informatyka | Mechanika | Elektronika | Film i Reportaż | CB
[Obrazek: moje_edc.gif][Obrazek: latarka.gif][Obrazek: radiokomunikacja.gif][Obrazek: narzedzia.gif][Obrazek: ogien.gif][Obrazek: telefon.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2013-07-04 10:52 PM przez Boungler.)
2013-07-04 10:50 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
LARPAK Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 2,092
Dołączył: 2011 Nov
Reputacja: 203
Post: #4
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Mam ta multiszlifierke od roku.
Sprawdza sie idealnie.
Przecialem nia blache w kuchence gazowej - dala rade bez problemu.
Na targach mineralow dokupilem za grosze roznego rodzaju frezy, ktore znacznie zwiekszaja mozliwosci tego narzedzia.
W castoramie za calkiem dobre pieniadze mozna dostac zestawy koncowek - tarczki, kamienie itd.
2013-07-05 05:40 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
killrathi Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 221
Dołączył: 2013 Apr
Reputacja: 54
Post: #5
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
szlifierka daje radę.
mam podobną (chyba) z lidla. Działa już 3 lata. I to dosyć intensywnej pracy bo w warsztacie nożowniczym jest to jedne z podstawowych narzędzi.
Największym problemem jest lipna jakość "końcówek" - zwłaszcza tych tzw. grawerskich - niestety są słabej jakości i nie nadają się do grawerki.
tarcze do cięcia są dobre. Kruche? widać zależy od obycia się z narzędziem bo wcale tak często nie pękają - tylko trzeba ciąć prosto a nie po łuku Wink
I mała uwaga - różne końcówki wymagają różnych obrotów. Obroty dla kamieni będą inne niż np. dla wiercenia w metalu. Wpływa to zarówno na komfort pracy jak i na żywotność końcówki.

Jak robię noże || Killrathi Knives
[Obrazek: sygnatura_dar-2015.gif]
2013-07-05 06:35 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Boungler Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 3,011
Dołączył: 2010 Oct
Reputacja: 240
Post: #6
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
O Larpak, miło Cię znowu widzieć Big Grin
Co do kruchości to wiem doskonale o co chodzi i jak ciąć, zrobię już dokładne techniczne porównanie jak w przyszłym miesiącu otrzymam zestaw końcówek dermela i poszukam jeszcze jakichś z marketów.
Mam świadomość że nie można wymagać od małej tarczy super wytrzymałości.
@killrathi - chyba dodam jeszcze na początku wpisu przydatność w warsztatach płatnerzy Big Grin

Krzysiek | Lubelskie | Grafika | Informatyka | Mechanika | Elektronika | Film i Reportaż | CB
[Obrazek: moje_edc.gif][Obrazek: latarka.gif][Obrazek: radiokomunikacja.gif][Obrazek: narzedzia.gif][Obrazek: ogien.gif][Obrazek: telefon.gif]
2013-07-05 08:19 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
piotr Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 457
Dołączył: 2010 Oct
Reputacja: 44
Post: #7
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Jaka użytkownik dremela podrzucę wam kilka uwag:
- zawsze korzystajcie z okularów, wiem że tarcze może i rzadko pękają ale wystarczy raz żeby uszkodzić sobie oko
- jeżeli chcecie przeciąć coś grubszego np kłódkę, to zakładajcie 2-3 tarcze na raz
- jeżeli korzystacie z wałka to starajcie się aby w miarę możliwości nie był wygięty najlepiej szlifierkę sobie gdzieś powiesić

???
2013-07-05 08:21 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Piran Offline
Przemądrzały :)
Premium

Liczba postów: 1,199
Dołączył: 2010 Dec
Reputacja: 55
Post: #8
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Jako użytkownik dremela też, podpowiem ze swojej strony, że zamiast pierniczyć się z dopasowaniem tych tulejek do narzędzia za każdym razem, warto sobie kupić takie małe futerko (jak do wiertarki) Dremelowe powinno pasować do chińczyka Wink Jest na tyle przydatne, że możemy wkręcić tam praktycznie co tylko chcemy oszczędzając przy okazji czas.

Noże|Survival|Wspinaczka|Wytwarzanie ekwipunku|Mój kanał YouTube! Zapraszam!
[Obrazek: sygnatura_dar-2017.gif][Obrazek: moje_edc.gif][Obrazek: narzedzia.gif][Obrazek: latarka.gif]
2013-07-05 10:13 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
LARPAK Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 2,092
Dołączył: 2011 Nov
Reputacja: 203
Post: #9
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Dla rusznikarzy amatorow co to sami robia sobie naprawy itp. tez sie to nadaje.
2013-07-05 11:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ExtremeTeam Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 532
Dołączył: 2013 Jun
Reputacja: 41
Post: #10
RE: Multiszlifierka z Biedronki - czy warto ją kupić?
Trzeba kalkulować dane narzędzie w zależności od swoich potrzeb, ale osobiście jestem zwolennikiem, że jeżeli coś ma mi służyć, to odpuszczam sobie inne rzeczy, aby zakupić lepszy jakościowo sprzęt. Na pewno wpływa to na wolniejsze kompletowanie całego osprzętu, ale nie będę miał niespodzianek w sytuacji krytycznej...
2013-07-05 06:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 

Węgiel aktywny

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Narzędzia warsztatowe Niteo Tools (z Biedronki) - Dyskusja Boungler 10 47,998 2017-01-13 12:10 PM
Ostatni post: Grzes
  Wielofunkcyjne Narzędzie Turystyczne (z Biedronki) - Dyskusja Boungler 5 3,592 2016-07-15 07:04 AM
Ostatni post: Boungler
  Karty survivalove - czy wart je kupować? Tsunami 12 13,070 2012-01-05 08:00 AM
Ostatni post: ChollaYi

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów