Boungler Alienator - Serwis Informacyjny Boungler YouTube


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Autor Wiadomość
Pozyskiwacz Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 1,064
Dołączył: 2010 Nov
Reputacja: 132
Post: #51
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Ciekawe jak ludzkość dotrwała do czasu wynalezienia filtrów ?
Najpierw była czysta woda......potem w Średniowieczu pito głównie piwo, dziś mamy filtry.
Kluczowy wydaje się okres między tym piciem piwa , a rozpowszechnieniem się filtrów.

A tak na poważnie to mam wrażenie że obecnie środowisko jest znacznie czystsze niż jeszcze 30 lat temu. Przynajmniej w moich okolicach. Ziemi uprawia się niewiele, nawozi jeszcze mniej, zwierząt gospodarskich , a co za tym idzie i gnojowników jest już zupełnie mało (może kilka procent tego co kiedyś). Wygląda na to że problem czystości studni nie jest aż tak poważny.

Podzielam opinię Vlada Draco : uważać trzeba , ale nie dajmy się zwariować.

Wojtek.Beskid Niski/rolnictwo-ogrodnictwo-konie/mechanika-ślusarstwo-kowalstwo/laminaty/stare narzędzia rolnicze/ciągniki rolnicze SAM/samochody terenowe/motocykle/ciężarówki.
[Obrazek: sygnatura_dar-2014.gif]
2017-07-31 11:23 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
tabweg Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 2
Dołączył: 2017 Jul
Reputacja: 0
Post: #52
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Generalnie mieszkam na wsi. Rury są stare jak świat. Jak mam filtr na początku do usuwania zanieczyszczeń to po niedługim czasie robi się pomarańczowy. Potem filtr odkamieniający (zmiękczający wodę), bo po zagotowaniu wody kranowej w czajniku masa kamienia pływa, ogólnie zakamieniony cały czajnik.

No i bakterie.

Przez przypadek się dowiedziałem, że w zeszłym roku były w kranie bakterie E-Coli - i nikt nikogo nie powiadomił o tym fakcie. I gdybym pił taką wodę z kranu to nie byłoby zapewne dobrze, szczególnie dla dzieci.

Mówienie, że woda z kranu jest taka sama jak butelkowana pewnie ma sens ale w niektórych regionach. We Wrocławiu np. to w wodzie sam chlor, pić się tego nie da - ale pewnie zależy też od dzielnicy.

U mnie woda z kranu generalnie jest smaczna, ale dużo kamienia i niepewność, że np. mogą być bakterie E-Coli. Można by pić wodę z kranu ale musiałbym przegotować a potem ostudzić.
2017-07-31 11:39 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vlad Draco Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 47
Dołączył: 2017 Jun
Reputacja: 7
Post: #53
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
E. Coli? Temat akurat jest mi znany od dziecka bo wychowywałem się do 5 roku życia na wsi, a potem co roku na miesiąc wakacji tam wyjeżdżałem. Dziadek i inni dorośli nauczyli mnie skąd wodę można pić, a gdzie nawet się nie kąpać.

Dobra to zaczynamy od podstaw.
Woda którą pijemy to nie jest czyste H2O. W wodzie żyły, żyją i żyć będą przeróżne żyjątka większe i mniejsze. Olbrzymia większość jest dla ludzkiego organizmu całkowicie obojętna. W żołądku trafiają na rozcieńczony kwas i część ginie, a reszta wychodzi z drugiej strony po wycieczce przez układ pokarmowy. Bakterie E. Coli żyją w naszym jelicie grubym i są pożyteczne. Żyją też w układach pokarmowych innych ssaków, przez co jest ich pełno w glebie. Lubią gdy jest ciemno i jest mało tlenu.

E. Coli nie jest zabójczą toksyną. Jest to zwykła powszechnie występująca bakteria. Do wód gruntowych dostaje się najczęściej z deszczem który pada na np. krowie łajno, z gnoju i nieszczelnych szamb. Podstawową kwestią jest odległość. Studnia powinna być minimalnie 15 metrów od budynków w których są trzymane zwierzaki, szamb, rur ściekowych, rowów melioracyjnych i nawożonych pól. Potem wystarczy dla pewności wodę z takiej studni w wiadrze postawić na kilka minut na słońcu i większość bakterii zostanie naturalnie rozwalonych przez UV.

Wody prosto ze studni nie daje się noworodkom i małym dzieciom. Tak samo osobom starszym i chorym. Dla nich woda musi być przegotowana, ponieważ mają słabszy system odpornościowy.

Nawet jeżeli w wodzie, którą wypijemy jakimś cudem będzie nadmiar E.Coli to grozi nam z tego powodu ból brzucha i biegunka.

Kolejną sprawą są sadzawki. Z takich miejsc raczej nie bierze się wody, ani się w nich nie kąpie, jeżeli są ślady, że piją z niej krowy. Krowa pod tym względem jest zwierzęciem tępym bo pijąc wodę z sadzawki jednocześnie do tej sadzawki sra i sika. Dlatego też cielęta izoluje się od matek i poi z wiadra wodą ze studni. Bo dorosłemu bydłu nic nie będzie, a cielak się może ostro zatruć i zdechnąć. Pływając w takich sadzawkach ryzykujemy zakażeniem układu moczowego bakteriami Coli. A to już nie jest miła sprawa.

A teraz konkretniej:

Bart - jeżeli ilość E. Coli w wodzie kranowej będzie przekroczona ponad PRAWDZIWE limity (a nie limity z zapasem) to tego nie da się ukryć. Gdy prawie wszyscy mieszkańcy nagle dostaną biegunki to tego nie ukryjesz. Wink

sebastianekkk - nie tylko wioski, wiele części miast np. część Warszawy nie jest podłączona do wodociągów. Ja np. mam własną studnie głębinową i sobie chwalę tą wodę. Ja mieszkając na wsi piłem taką wodę ze zwykłej studni, wszyscy sąsiedzi też. Wystarczyło, że studnia była przykryta i znajdowała się w odległości minimum 15 metrów od źródeł skażenia.

Pozyskiwacz - problemu studni nigdy nie było. Problemem były sadzawki do których bezmyślnie właziły dzieciaki. No chyba, że któryś gospodarz był debilem i stawiał wychodek obok studni :/ To że pada rolnictwo to bardzo źle, ale plusem jest to, że na emeryturę odchodzi pokolenie wychowane i ukształtowane w PRLu. Ci rolnicy byli całkowicie uzależnieni od państwa i często bardziej szkodzili przyrodzie niż z niej korzystali.

tabweg - w naszej wodzie na terenie Polski dość typowa jest wysoka twardość, czyli obecność dużej ilości wapnia. To widać w czajnikach, może jest to uciążliwe, ale raczej obojętne dla zdrowia. Bakterie E.Coli są cały czas w wodzie z kranu. Chodzi tylko o przekroczenie ich dopuszczalnej ilości.

Podsumuje to tak, człowiek jest częścią natury i w niej żyje. Ta wiedza naprawdę jest łatwo dostępna i zmniejsza ryzyko zatruć prawie do zera. A dam jeszcze jedną ciekawostkę: łatwiej się zarazić E. Coli w czasie seksu (zwłaszcza analnego) niż pijąc wodę ze studni. Tongue
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2017-07-31 02:41 PM przez Vlad Draco.)
2017-07-31 02:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Bart Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 169
Dołączył: 2017 Jan
Reputacja: 3
Post: #54
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
(2017-07-31 02:39 PM)Vlad Draco napisał(a):  ...Bart - jeżeli ilość E. Coli w wodzie kranowej będzie przekroczona ponad PRAWDZIWE limity (a nie limity z zapasem) to tego nie da się ukryć...

Nie chodzi o ukrywanie bo ukryć się nie da. Chodzi o powiadomienie w porę.
Co do przekraczania miana to pamiętam jednostkowy przykład Pleszewa. Jedna ze studni miejskiej sieci wodociągowej wielokrotnie przekraczała dopuszczalne miano. Władze temat zignorowały, dopiero jak tematem zajął się sanepid to nie udało się dalej zamiatać pod dywan. Przypadki poważnych zachorowań liczono w dziesiątki.

¡No pasarán! ¡Es preferible morir de pie que vivir de rodillas!
2017-07-31 03:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
sebastianekkk Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 51
Dołączył: 2015 Aug
Reputacja: 0
Post: #55
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Vlad Draco, miałem na myśli bardziej nawozy sztuczne niż naturalne które (przynajmniej w mojej okolicy na Dolnym Śląsku) używa się w znacznych ilościach. Z tego powodu już od dawna nikt tutaj nie pije wody ze studni, nawet starsze babcie które nie są uświadomione mają albo filtry albo używają tylko butelkowaną do spożycia. Ja mam to szczęście, że w mojej wiosce jest ujęcie wody ze stacją filtracyjną na kilka wiosek dookoła i jedynie zmagam się z kamieniem

Pozyskiwacz, nie wiem jak u ciebie ale u mnie z rolnictwem to wygląda tak, że żeby znaleźć jakąś łąke trzeba się naprawdę nachodzić, niemal każdy skrawek ziemi jest uprawiany, a jeśli leży ugorem to znaczy, że ktoś tam zrobił działkę budowlaną. Nawozi się w znacznych ilościach jak napisałem przed chwilą i bardzo rzadko naturalnie, na to pozwalają sobie tylko więksi rolnicy którzy mają hodowle
2017-07-31 03:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pozyskiwacz Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 1,064
Dołączył: 2010 Nov
Reputacja: 132
Post: #56
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Sebastianekkk - u mnie na Podkarpaciu , konkretnie w Beskidzie Niskim, łąk i odłogów jest pełno. Pamiętam dobrze lata '80 i początek '90 kiedy wszystkie dostępne tereny były wykaszane, przeważnie dwa razy w roku , lub orane i uprawiane. Pola były nawożone nawozami sztucznymi, był rozrzucany obornik i wylewana gnojowica. Dziś tylko niżej położone kawałki są obsadzane na zmianę kukurydzą i rzepakiem, no i nawożone nawozami sztucznymi.
Pola na stokach wzgórz są albo porzucone i zarastają - momentami to już młody las. A w najlepszym razie są raz do roku wykaszane "na dopłaty" i trawa zostaje żeby zgniła. Bardzo mało traw jest koszonych i zbieranych.Może 10 może 20% tego co kiedyś. Do mnie ludzie przychodzą i proszą żebym wziął łąki na pastwisko - odpadnie im koszenie.
Lasy rozrastają się na nowe tereny. Wygląda to fajnie, ale znika wiele dróg polnych, po takich młodych zaroślach to nawet konno ciężko przejechać, nie to co po starym lesie.
Plusem jest to że takie tereny mają olbrzymią pojemność wodną - piją wodę jak gąbka. Starsi ludzie opowiadają jakie kiedyś były powodzie w dolinach. Dziś to już niespotykane. Wioski dostały kanalizację, zwierząt gospodarskich prawie nie ma, nie ma więc i obornika. Do tego świadomość ludzka jest znacznie większa. Nawet starsi ludzie nie wyrzucają już (no prawie nie wyrzucają) śmieci "na rzekę" jak to się kiedyś mówiło - woda zabierze i będzie czysto przed domem.
Żeby nie było za różowo to wszędzie, ale to wszędzie można spotkać reklamówki i kawałki plastyku roznoszone przez wiatr. Strasznie upierdliwe jak się pasie zwierzęta lub zbiera trawę na siano, już dwie kozy mi przez to zdechły.
Ale faktem jest że potoki w lesie i inne takie cieki wodne, źródełka są czystsze niż kiedyś. Pamiętam źródełka wśród pól , z których w czasach mojej podstawówki nie odważył bym się napić (nawozy rozsiewane dookoła), a dziś są one obrośnięte krzakami, młodymi drzewkami i otoczone odłogami. Można śmiało pić wodę.

Wojtek.Beskid Niski/rolnictwo-ogrodnictwo-konie/mechanika-ślusarstwo-kowalstwo/laminaty/stare narzędzia rolnicze/ciągniki rolnicze SAM/samochody terenowe/motocykle/ciężarówki.
[Obrazek: sygnatura_dar-2014.gif]
2017-07-31 05:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vlad Draco Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 47
Dołączył: 2017 Jun
Reputacja: 7
Post: #57
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
Bart - tu jest niestety problem prawno-administracyjny. Gdy we wsi zrobią wodociąg to z automatu ludzie nie mogą oficjalnie używać studni. Gdy zrobią kanalizację, to z automatu ludzie nie mogą korzystać z szamb. Jest to chore i niebezpieczne, bo wystarczy, że zostanie skazona woda w jednym miejscu i kilka wsi ma problem. Do tego kwestia odwodnienia kilku miejsc z których czerpana jest woda w dużych ilościach. Gdy każde gospodarstwo miało swoją studnię to pobór wody był równomierny na całym obszarze, a w razie skażenia dotyczyło to tylko jednego gospodarstwa. Władze zawsze mogą coś odwalić i dlatego trzeba je rozliczać.
W każdym razie dla mnie gorsza jest wizja sytuacji, gdy coś się dzieje i wodociągi na wsiach przestają działać.

sebastianekkk - poruszyłeś dwa problemy.
1. Za czasów PRLu robiono różne kretyńskie akcje z uprawą barszczu Sosnowskiego jako paszy dla bydła włącznie. Bardzo wtedy promowano intensywne nawożenie i opryski. Ogólnie kwestie szkodliwości dla środowiska były olewane. Od tego w wielu regionach na szczęście się już odchodzi i wraca model tradycyjnego rolnictwa.
2. Filtry i "zła woda" ze studni. Nie wiem ile masz lat i czy możesz pamiętać masowy atak akwizytorów z filtrami do wody w latach 90. To była jedna z najbardziej tragicznych w skutkach akcji handlowych w historii Polski. Społeczeństwo nie wiedziało jeszcze jak reagować na sztuczki sprzedażowe a handlowcy byli szkoleni przez zachodnich trenerów. Łazili po domach i mieszkaniach informując ludzi, że woda którą do tej pory pili jest zła, trująca i niebezpieczna. Dopiero ich cudowny filtr zakładany na kran odczarowywał wodę i stawała się ona krystalicznie czysta. No i ludzie kupowali te filtry, zapamiętując od razu, że woda ze studni/kranu jest "zła i toksyczna". Z roku na rok te bzdury były powtarzane przez samych ludzi i w to zaczęli wierzyć.

Tego przykład mam w domu. Moja żona i szwagier kupują wodę butelkowaną "źródlaną" a wodę z kranu piją rzadko bo jest "niedobra". Woda z kranu pochodzi z naszej studni głębinowej i jest bardzo dobrej jakości. Ja piję głownie ją, ale oni wciąż kupują butelkowaną bo coś ktoś kiedyś powiedział, albo przeczytali.

Pozyskiwacz - poruszyłeś bardzo poważny problem. Rolnicy przestają uprawiać ziemię i hodować zwierzęta. W dużym skrócie jest to efekt reformy rolnej z 1944 i upadku gospodarki centralnie planowanej. Komuniści zniszczyli duże gospodarstwa rozdrabniając maksymalnie jak tylko mogli ziemię. Chodziło o to, żeby rolnicy byli jak najbardziej zależni od państwa i żeby w naturalny sposób sami sprzedali ziemię państwu. Wykorzystali do tego prosty i znany efekt podziału ziemi pomiędzy dzieci - z gospodarstwa np. 30 ha przy trójce dzieci robiło się trzy gospodarstwa 10 ha. Z nich po kolejnym pokoleniu i podziałach tworzyły się działki po 3-4 ha z których utrzymać się jest bardzo ciężko. Ten efekt mamy obecnie - duże rozdrobnienie na wsiach.
Dalej, rolnicy wykształceni i ukształtowani w PRLu nie byli w większości w stanie działać po jego upadku. Widziałem to na własne oczy - totalna bezradność i oczekiwanie, że ktoś z rządu im powie co mają robić. Nie mogli zrozumieć, że za komuny państwo dawało im kasę za nic, albo za produkty niskiej jakości i w normalnych warunkach tak nie będzie. Zbawieniem dla nich okazała się Unia Europejska i różne dopłaty. Teraz siedzą takie typki pod sklepem i żłopią winiacza narzekając na cały świat, że bieda, a hektary zarastają bo im się "nie opłaca robić". Kolejna część ludzi ze wsi zaczęła pracować w pobliskich miastach i nie mając czasu na pracę w rolnictwie zlikwidowali produkcję rolną swoich gospodarstw.

Na szczęście nowe pokolenia są o wiele bardziej ogarnięte i rolnictwo zaczyna wracać do normy.

Najgorsza jest jednak mentalność, że nic się nie opłaca robić. Obecna u starszych jak i młodszych osób ze wsi. Spotykam się z tym cały czas. I żadne wyliczenia, żadne zdjęci i filmy tych osób nie przekonają, że z gospodarstwa można mieć niezłą kasę. Dla nich celem życia jest "MIASTO" bo tam pieniądz na ulicy leży. I najlepiej praca na jakimś stanowisku które nie ma żadnej odpowiedzialności. Confused
2017-08-01 10:50 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ZPtrzy Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 80
Dołączył: 2014 Aug
Reputacja: 28
Post: #58
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
A propo E.Coli i innych atrakcyjnych baterii. W pięknym mieście gdzie żyję, w 2014 na pobliskie osiedle (bloki 4 piętrowe), była akcja dowożenia wody w cysternach i odkażania rur wodociagowych. Trzy dni zakazu kąpieli we własnej wannie.
Co ciekawe, osiedle obok (domki) nie było objęte tą akcją.

Pomimo postępu techniki, nadal zdarzają się masowe akcje gdzie coś pójdzie nie tak.
2017-09-10 03:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vlad Draco Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 47
Dołączył: 2017 Jun
Reputacja: 7
Post: #59
RE: Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne.
ZPtrzy a to ciekawa sprawa musiała być. I obstawiam, że to raczej nie były zwykłe bakterie, ale prędzej jakieś chemikalia lub inne dziadostwo. Zwłaszcza, że obejmowało tylko teren jednego osiedla bloków.

Bakterie nie mają szans utrzymać się w rurach z wodą pod ciśnieniem, no i ten całkowity zakaz używania wody. Hmmmm... obstawiałbym, że jakiś "zdolny" mieszkaniec coś zmajstrował na jakiejś głównej rurze.
2017-09-11 02:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów