Filtry do rekuperatorów


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Autor Wiadomość
bura2 Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 544
Dołączył: 2012 Jul
Reputacja: 75
Post: #1
Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Streszczę się.

1.Mieszkanie w bloku
2.Zasilanie zestawem auto+przetwornica.
3.Jeden zwykły akumulator - ten w samochodzie.
4. Mamy jeden samochód.

Wyciągam aku z auta zabieram do mieszkania, użytkowuję go albo korzystając z urządzeń na 12V albo przetwornica - nieważne. Aku się rozładowuje. Zasilanie nie wraca. Jak odpalę samochód żeby doładować akumulator skoro on sam jest zdechły.

Propozycje:
1. Kupić drugie aku i podłączać je do auta na czas ładowania.
2. Jednak ciągnąć 10 m kabel z balkonu.
3. trzymać samochód na górce i odpalać "na pych" żeby naładować tamto aku
4. liczyć na powrót zasilania
5. liczyć na sąsiada

Mając dom wolnostojący - no problem bo samochód na ogrodzonej posesji a już w ogóle w garażu (wentylowanym) jest w miarę zabezpieczony przed dostępem osób
niepowołanych. Dodatkowo zawsze jest okno na parterze, max na pierwszym pietrze jeśli parter komuś wynajmujemy. Problem jest w bloku kiedy mieszkamy chociażby na 2-3 piętrze. Nawet jeśli mam kogoś do pilnowania auta przez czas pracy alternatora to i tak zwraca to strasznie uwagę sąsiadów i przechodniów.

Naszło mnie to podczas gdy robiłem sobie mały test blackoutu. Ostatecznie ograniczyłem rozmach testu do tego że korzystałem z sieci ale używałem tylko ładowarek od lapka i telefonu.

Ktoś, coś nad tym myślał ma jakieś przemyślenia? sądzę, że drugie aku to chyba najodpowiedniejsza opcja.

Dawniej jako "bura" na tym samym forum
2018-02-15 05:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
LARPAK Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 2,081
Dołączył: 2011 Nov
Reputacja: 202
Post: #2
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Kiedyś już coś podobnego było chyba na forum bo coś mi się kojarzy.

Tak czy inaczej wpisując zagadnienie na YT:
- przy samochodzie z przednim napędem:
https://www.youtube.com/watch?v=_0naTvrigBY
https://www.youtube.com/watch?v=ZZ7fkAGzpHg

Nie wiem na ile w rzeczywistości możliwe, ale wydaje mi się, że jest to całkiem realne przy użyciu odpowiedniej siły - zastanawia mnie jednak kwestia pracy silnika przy jałowym biegu...

Przy kompletnym (niemal kompletnym) rozładowaniu akumulatora musisz mieć sprawny alternator, a do tego samo ładowanie go do odpowiedniej wydajności potrwa nieco - dłużej będzie się ładował na jałowym biegu stojąc niż w czasie normalnej jazdy.

Niestety w bloku ciężko będzie o użycie samochodu jako agregatu.
Oczywiście wszystko zależy od tego jaka jest przyczyna zaciemnienia, ale jeżeli jest to czas "P" i wszyscy w miarę normalnie funkcjonują to wtedy przy odrobinie szczęścia wystarczy pociągnięcie kabli.

Problem może być z opornymi - nie stawiaj mi auta pod oknem bo nie mogę spać (hałas, smród itd.), a to ci jeszcze potnę opony, zatkam wydech itp. bo nie będziesz miał prądu skoro oni nie mają. W związku z czym potrzeba długich kabli.
Nie wszędzie też będziesz miał możliwość dojazdu autem, aby było blisko z kablami - mam okna na tył, a parking z przodu, podjazd z tyłu jest taki sobie - da się, ale parter jest niski więc pewnie się znajdzie ktoś problematyczny.
Długość kabli ciągniętych po klatce zwiększyłaby się pewnie o ładnych kilka metrów - kwestia jak ze stratami na takim odcinku - trzecie piętro + dojście do klatki i dopiero w górę między schodami.

Należałoby najpierw sprawdzić jaki czas jest potrzebny na naładowanie akumulatora rozładowanego do zera (warto by mieć jakieś zabezpieczenie - brzęczyk z woltomierzem, aby nie rozładować go całkowicie etc.) na wolnym biegu w czasie postoju po odpaleniu auta.
Test przeprowadzić najlepiej zimą przy ujemnych temperaturach.

Do tego warto policzyć zużycie paliwa - może okazać się, że to co mamy w baku starczy na jedno lub dwa ładowania i korzystniej będzie jechać po baterie etc.

Wydaje mi się, że w bloku warto byłoby się zainteresować kupnem (jeżeli są) lub wykonaniem jakiegoś malutkiego agregatu spalinowego - najlepiej zasilanego tym samym rodzajem paliwa co nasze auta (w miarę możliwości).

Coś w stylu silnika od kosiarki czy piły spalinowej lub modeli latających podłączonego do alternatora czy jakiejś przetwornicy.
Z tego co widzę to modelarskie silniki spalinowe są dość drogie - powyżej 1000 zł - pewnie jakaś chińszczyzna będzie tańsza. Nieco tańsze są te na metanol.
Jednakże tania, nawet marketowa piła spalinowa z odpowiednimi przeróbkami wyjdzie pewnie taniej.

Piłę spalinową o mocy 2,45 KM (1,8 kW) kosztuje w markecie budowlanym niecałe 300 zł.
Do tego alternator samochodowy, odpowiednie wygłuszenie i można postawić na balkonie...

Chociaż pewnie najmniejszy agregat wyjdzie taniej lub nieco lepiej.
2018-02-15 06:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Masełko Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 601
Dołączył: 2011 Dec
Reputacja: 17
Post: #3
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Są agregaty w wersji wyciszonej i na tych proponował bym się w bloku skupić. Dla dyskrecji można by trzymać go w mieszkaniu tylko oczywiście wydech za okno. Jeśli dodatkowo postawimy go na podłożu absorbującym wibracje będziemy trudno zauważalni nawet przez sąsiadów. Swoją drogą bufor w postaci akumulatora jak najbardziej pożądany ze względów ekonomicznych

LB Mechanika samochodowa i maszyn|pospawam sprzęt do destylacji|elektryka
[Obrazek: sygnatura_dar-2018.gif]
2018-02-15 08:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Piotrm1975 Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 296
Dołączył: 2012 Nov
Reputacja: 6
Post: #4
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Masełko, powiem tak z punktu widzenia mieszkańca bloku. Na codzień słyszę pralki sąsiadów nawet te nowiutkie ciche. Jak zalegnie blackout-owa cisza to uwierz mi na słowo ale szybko zlokalizuję ten wyciszony agregat na macie absorbującej Wink

Piotr / Trójmiasto / CB / Trochę mechanik, trochę Preppers ale na pewno Boungler Smile
2018-02-16 05:59 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gajowy Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 911
Dołączył: 2012 Apr
Reputacja: 59
Post: #5
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Modelarskie silniki spalinowe, są bardzo nietrwałe.
Są ponadto optymalizowane do krótkiej pracy dużą mocą, do agregatu za bardzo się nie nadają.
To samo kombinowanie z silnikami do pił spalinowych.
Trudno będzie samemu zrobić udaną i trwałą konstrukcje, w firmach z reguły kilku ludzi o różnych specjalnościach pracuje nad jednym modelem.

Kiedyś Honda miała agregacik o mocy 350 W, szkoda że już go nie robią.

A agregaty w wersji "silent" to widziałem tylko diesle dużej mocy, z specjalnymi dodatkowymi obudowami, wyłożonymi matami tłumiącymi.
Są cichsze, ale nie niesłyszalne...

Tak jak Piotr pisał, nawet najcichszy i tak będzie słychać z daleka.
Ludzie z Dombasu pisali, że uruchamiają agregaty tylko w nocy, bo trudniej je wtedy zlokalizować.

Też nie widzę kabli ciągniętych po klatce czy trawniku.
Na pewno wielu stwierdzi, że im się przydadzą...


Raczej bym szukał małego agregatu 4-sówa w wersji walizkowej i na beszczela uruchamiał w nocy na balkonie.
Sąsiedzi będą wiedzieli, że to ty, na pewno przyjdą po prośbie, o naładowaniem im czegoś, ale stojąc pod blokiem trudno będzie zlokalizować, z którego balkonu idzie hałas.

[Obrazek: sygnatura_dar-2018.gif]

Forum nie służy do promowania swoich poglądów politycznych oraz religijnych!
2018-02-16 07:57 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
No_idea Offline
Stary wyjadacz
*****

Liczba postów: 887
Dołączył: 2012 Dec
Reputacja: 45
Post: #6
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
(2018-02-16 07:57 AM)gajowy napisał(a):  A agregaty w wersji "silent" to widziałem tylko diesle dużej mocy, z specjalnymi dodatkowymi obudowami, wyłożonymi matami tłumiącymi.
Są cichsze, ale nie niesłyszalne...
Ciche to są walizkowe hondy na benzynę jakich używają często plenerowi wykonawcy a każdy inny szczególnie o większej mocy hałasuje jak diabeł
i nie ma opcji aby ukryć jego pracę nie mając specjalnie! przygotowanego pomieszczenia.

Mam zainstalowany na taki "silent", diesel większej mocy na całe "gospodarstwo". Przy pracy agregatu będąc 2 piętra wyżej to ledwo go słychać ale jak schodzę do pomieszczenia technicznego gdzie jest zainstalowany to tak napier że aż sam zastanawiam się jak by to było gdybym miał wersję nie wygłuszaną Smile
2018-02-16 08:40 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Vlad Draco Offline
Historyk
***

Liczba postów: 115
Dołączył: 2017 Jun
Reputacja: 12
Post: #7
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Ja bym się nie bawił w kombinacje z samochodem. Nie ma co ryzykować niesprawności samochodu w sytuacji dłuższego braku prądu... gdy współczesne baterie smartfonów padają w ciągu doby. Słaba byłaby sytuacja gdy trzeba kogoś przetransportować do szpitala, a tutaj rozładowany akumulator, albo brak paliwa.

W bloku nie ma co się bawić w samotnika. Trzeba w dużej mierze działać otwarcie, ponieważ sąsiedzi i tak usłyszą, albo zobaczą, że coś mamy. W przypadku braku prądu wystarczy niewielki agregat wystawiany na balkon. Sąsiadom zaoferować pomoc w postaci naładowania telefonów, albo zamrażać wodę w butelkach i dawać takie "wkłady chłodzące" do ich lodówek.

Co dzięki temu zyskujemy? Wdzięczność i coś znacznie ciekawszego ponieważ sąsiedzi w razie czego będą wspólnie bronić tego agregatu przed innymi, ponieważ odczują jego brak. Co ponadto? Paliwo do agregatu, albo inne przydatne rzeczy w zamian za prąd.

To jest taka sama sytuacja, jak w przypadku żywności, gdy jej brak jeszcze nie zagraża życiu nas i naszych bliskich. Wtedy można zaproponować sąsiadom utworzenie wspólnej kuchni. Każdy człowiek coś ma w domu, tak przykładowo - niech ktoś ma kilka paczek makaronu a ktoś kilka słoików dżemu. Słabo jeść jedno i drugie osobno, ale razem powstaje makaron z dżemem, albo po dodaniu wody "zupa owocowa". Myśląc w ten sposób można bardzo zwiększyć swoje i innych szanse na przetrwanie kryzysu. Do tego tworzy się wtedy pewne więzi małej społeczności, albo rozwija już istniejące. W polskich warunkach ludzie mają w swoich mieszkaniach i domach wiele do zaoferowania. To nie USA, czy inny zachód, że ludzie w miastach codziennie kupują tylko tyle ile zjedzą tego dnia. Każdy u nas ma w szafkach jakiś makaron, ryż, kasze, albo kilka kilogramów ziemniaków. Do tego mięso z rozmrażających się zamrażalników, warzywa, dżemy, nabiał, czy nawet zupy w proszku, kisiele i budynie. Przy takiej wspólnej kuchni zyskujemy też wielu jej obrońców.

Skąd mam takie wnioski?
Szperam ludziom po szafkach kuchennych Tongue
Oczywiście za ich zgodą. To są moi znajomi dalsi i bliżsi kompletnie "nie przygotowani". I oni mają w kuchni kilka rodzajów kasz, ryż, kilka rodzajów makaronów, do tego różne słoiki i puszki. Gotują w domu i po prostu czasem mają na coś ochotę, a nie chce im się za każdym razem chodzić do sklepu Smile
2018-02-16 09:39 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
LARPAK Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 2,081
Dołączył: 2011 Nov
Reputacja: 202
Post: #8
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Silnik modelarski to tylko pomysł.
Ten od piły spalinowej już jest bardziej wytrzymały - oczywiście konstrukcja takowa nie będzie super trwała czy wydajna, ale z pewnością kompaktowa.

Co do Donbasu i uruchamiania agregatu tylko w nocy to jakoś nie jestem co do tego przekonany - zwyczajnie każdy dźwięk w nocy jest bardziej słyszalny bo znikają wszystkie inne dźwięki.
Korzystaliście nie raz z klawiatury komputera w dzień - nie ma problemu, a w nocy nagle pisanie posta na forum to wielki hałas!
Nikną rozmowy, dźwięki urządzeń itd., a agregat łatwiej ukryć w tym szumie.
Problem jest taki, że za dnia jest więcej uszu do nasłuchiwania.
2018-02-16 10:22 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
No_idea Offline
Stary wyjadacz
*****

Liczba postów: 887
Dołączył: 2012 Dec
Reputacja: 45
Post: #9
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
LARPAK ale za dnia masz jeszcze oczy do pomocy więc IMO jeżeli agregat ma pracować to tylko w dzień - naładować aku, "podbić" zamrażarkę, lodówkę itd. Noc jest do odpoczynku nie licząc strażników i szkoda byłoby popsuć sobie nasłuch terenu swoim własnym agregatem.
2018-02-16 10:49 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
goofy Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 121
Dołączył: 2012 Nov
Reputacja: 2
Post: #10
RE: Użycie samochodu jako agregatu. Problem w bloku.
Może coś takiego by wystarczyło
https://www.sklep.asat.pl/pl/p/Zestaw-do...10A12V/500

Ratownictwo, Straż, Psychologia, 4x4, CB Radio, UKF
[Obrazek: sygnatura_dar-2018.gif]
2018-02-16 12:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 

Węgiel aktywny

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy bimber może służyć jako paliwo do samochodu? emir 15 13,855 2014-12-10 07:13 PM
Ostatni post: MarcinJ
  Zasilanie samochodu wodą Boungler 3 3,141 2013-11-27 12:10 AM
Ostatni post: quebec
  Odpalanie z "pożyczonego" akumulatora samochodu papuas 10 11,173 2012-01-29 05:36 PM
Ostatni post: papuas

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów