Filtry do rekuperatorów


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nanofiltracja - testy praktyczne.
Autor Wiadomość
ZPtrzy Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 94
Dołączył: 2014 Aug
Reputacja: 30
Post: #1
Nanofiltracja - testy praktyczne.
Od założenia pierwszego filtra osmotycznego, upłynęły niemal cztery lata. Wypróbowałem i pomierzyłem osmozę i kapilarę - info w wątku.

Kapilara oddała ducha, i tak przekroczyłem resurs więc trzeba ją było na coś wymienić. Zdecydowałem że tym razem zamontuję nanofiltr.

Co to takiego? Ano osmoza, tyle że mniej dokładna. Nie do końca wiem jak to wygląda od strony konstrukcyjnej, ale prawdopodobnie jest to większy rozrzut wielkości dziurek w membranie. W efekcie - poziom oczyszczania wynosi od 70 do 99% zależnie od substancji. RO się w tańcu nie pierdzieli i redukuje wszystko o 99%.
Nanofiltr redukuje twardość, ale nie usuwa jej całkowicie. Ciekawe jak się będzie zachowywał czajnik na takiej wodzie?
Z mniejszym poziomem oczyszczania, związany jest mniejszy odrzut wody. O ile przy typowej osmozie, wynosi on >1:3 to tutaj ma się wahać w okolicy 1:1.

Membrany nanofiltracyjne, pasują do obudów od membran osmotycznych. Filtrowanie wstępne, jest dokładnie takie samo : 10um-węgiel-5um (1um). Natomiast, po membranie nie trzeba dawać mineralizatora. Można więc spokojnie zredukować liczbę stopni do 4.

Dzisiaj zamontowałem system, instalacje właśnie się przepłukuje, testy czas zacząć.

EDIT:

Trochę więcej szczegółów, bo system już uruchomiony.
Do zmontowania, użyłem części od starego zestawu RO6. Pracuje w konfiguracji: PP 10um-węgiel blok-PP 1um-nanomembrana-węgiel świeca.
Tak po prawdzie, to drugi blok węglowy, wrzuciłem tylko dlatego, że został mi jeden z poprzednich wymian i nie miałem co z nim zrobić.

Użyłem membrany 150GPD i dobrałem restryktor. I tu uwaga. Sprzedawcy są bardzo oszczędni w słowach na temat konfiguracji. Albo nie wiedzą, albo nie chcą się dzielić, bo wiadomo wiedza kosztuje.
Z tego co wyczytałem, to odrzut ma być na poziomie 1:1. Czyli: membrana 150GPD, produkuje 0.39 litra na minutę. Dorzuciłem więc restryktor 400, żeby zachować proporcje. Trzeba na to zwrócić uwagę, bo ten ogranicznik jest do membran RO 75GPM!

Montaż i płukanie jak w standardowym RO. Przy okazji, skoro już miałem rozkręcone, to odkaziłem cały zestaw. Dwa pierwsze napełnienia zbiornika poszły w ogródek.

Pierwszy pomiar wydajności - bez zaskoczenia wyszło 0,34 litra na minutę, czyli realnie membrana daje 130GPM.

Pomiar proporcji w najgorszym momencie, czyli przy prawie pełnym zbiorniku : 1,25litra do picia= 1,7litra odrzutu. Czyli proporcja jest 1:1,36.
Znacznie oszczędniej niż na RO.

Pomiar twardości wody 28N przed, 2-5N po. Pomiar po jest taki sobie, bo zestaw do miareczkowania jest najbardziej wiarygodny w zakresie powyżej 5N. Przy okazji wyszło że wodociągi w Czeladzi się poprawiły. Rok temu, bywały i wyniki po 40N twardości ogólnej, czyli poza dopuszczeniem do spożycia. Widać że cedzi mniej, bo po RO obie twardości wychodziły na zero.

W końcu mam herbatę bez osadu. Smile

Na razie będę testował. Podejrzewam że za parę dni wydajność jeszcze trochę spadnie. Wtedy założę ogranicznik 0,35 i jeszcze zmniejszę odrzut, kosztem zwiększenia twardości wody.

Jeszcze jedno: gdyby ktoś się decydował na samodzielny montaż zestawu,
to warto rozważyć taką opcję: wywalić zbiornik buforowy, a zamiast tego dać drugą membranę. To powinno dawać już 0,7 litra na minutę, więc można by lać bezpośrednio w czajnik. A nie ma co ukrywać, zbiornik jest najtrudniejszy do czyszczenia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2018-07-11 04:29 PM przez ZPtrzy.)
2018-07-11 11:08 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ZPtrzy Offline
Czyta i pisze
***

Liczba postów: 94
Dołączył: 2014 Aug
Reputacja: 30
Post: #2
RE: Nanofiltracja - testy praktyczne.
Kolejna modyfikacja.

- Ogranicznik wymieniłem na 350.
- Rozkręciłem, wymyłem i odkaziłem reduktor z układu z kapilarą. Wstawiłem go pomiędzy zawór czterodrożny, a zbiornik buforowy. Reduktor odcina jak ciśnienie w buforze dojdzie do 2,5-3bar. Teraz do zbiornika wchodzi około 4,5 litra, zamiast 11.5.

Co dzięki temu zyskałem.
- Częstszą wymianę wody w zbiorniku. Jak testowałem zużycie wody, to 90% pobrań jest poniżej 2litrów, a 98% pobrań do 5 litrów. Więc normalnie, spora część wody zalegała.
- Odrzut jest stały na poziomie 1:1. Przy niskim ciśnieniu w zbiorniku, nano ma najlepsze warunki pracy.
- Zmniejszyła się histereza na zaworze czterodrożnym. Wcześniej jak szło do zbiornika, to membrana się uginała i uginała. Teraz następuje dużo ostrzejsze odcięcie na reduktorze i zawór cd ma lepszy sygnał że się ma zamknąć. Ciurkanie skróciło się z minut do sekund.

Przy okazji. Jak montowałem kapilarę, miałem pomysł, żeby przed nią wpiąć zbiornik i mieć zapasowy rezerwuar wody. Dobrze że tak nie zrobiłem, bo reduktor w środku miał pełno zielonej mazi. Obstawiam że jakieś związki miedzi. Już bym zbiornika nie doczyścił.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2018-07-14 10:48 AM przez ZPtrzy.)
2018-07-14 10:39 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 

Węgiel aktywny

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Odwrócona osmoza i kapilara - testy praktyczne. ZPtrzy 52 35,237 2018-01-01 05:06 PM
Ostatni post: Tathagata

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów