Filtry do rekuperatorów


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Grupy prepersów
Autor Wiadomość
kaczka Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 25
Dołączył: 2013 Jul
Reputacja: 5
Post: #1
Grupy prepersów
Hej,
w sumie nie znalazłem w dziale człowiek tematu, który dotyczyłby grup prepersów/ludzi przygotowujących się na trudne czasy.

Ja w sumie mam do was kilka pytań:

1. Czy należycie do takiej grupy?
2. Jeśli tak to w jaki sposób się poznaliście - czy to rodzina, znajomi czy może za pośrednictwem wspólnego zainteresowania prepperingiem (np. jesteście w grupie z kimś kogo poznaliście na forum lub jakimś zlocie).
3. Jakie zasady panują w takich grupach? (Wydaje mi się, że takie grupy działają na zasadach autorytarnych z jednym szefem, to w sumie rzecz która mnie dosyć gryzie i nie pozwoliłaby się do takiej zapisać).
4. Czy dzielicie się obowiązkiami tzn. np. jedna osoba przygotowuje większe zapasy żywności a druga posiada np. więcej akumulatorów i urządzeń do łącznośći.
5. Czy znacie działające otwarte grupy takich ludzi? Ja natknąłem się na jedną grupę dla osób z Warszawy ale to wszystko.

To teraz moje osobiste przemyślenia:
Oczywiście uważam, że przetrwanie w grupie będzie dużo latwiejsze choćby ze względu na podział obowiązku. Jednocześnie myślę że miałbym problem z należeniem do takiej grupy z kilku powodów. Po pierwsze jak zaznaczyłem wyżej - nawet w czasach kryzysu - prawdopodobnie ciężko by mi było podporządkować się autorytarnej decyzji "przywódcy". Nie dlatego, że mam problemy z ego tylko nie chcę ponosić odpowiedzialności/konsekwencji za złe decyzje lidera. Przy powodzi czy problemach z prądem nie powinno być takich sytuacji ale już przy totalnym chaosie podjęcie decyzji trudnych moralnie będzie bardzo dużo (czy komuś pomóc, czy kogoś opatrzyć i marnować swoje zasoby, czy kogoś zostawić na pastwę losu).

Mam wrażenie, że sporo osób interesujących się prepperingiem może przedstawiać mentalność taką jak Piotr Czuryło (którego widziałem w programie "Preppersi - gotowi na wszystko". I o ile być może to być fajny kumpel na piwo to nie chciałbym polegać na decyzjach takiego człowieka. Być może to kwestia mojego bardzo ograniczonego zaufania do ludzi przejawiających skłonności przywódcze (zwłaszcza w takiej formie).

Aby słyszeć, należy milczeć.
2019-03-03 10:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pozyskiwacz Offline
Stary wyjadacz
*****

Liczba postów: 1,100
Dołączył: 2010 Nov
Reputacja: 138
Post: #2
RE: Grupy prepersów
Temat organizowania się w grupy w realnym życiu , a nie tylko w necie , był już wałkowany na forum wielokrotnie.
Nie jest to niestety takie proste. Myślę że nie da się tu stworzyć niczego na siłę, potrzeba nawiązania bliższych relacji pomiędzy Bounglerami, (Bounglerowcami?) musi dotyczyć wszystkich zainteresowanych, nie wiem jak to ująć, ale zwyczajnie wszyscy muszą tego chcieć i mieć chęci, czas i możliwości żeby poświęcić trochę czasu dla grupy.
Nie sądzę żeby była potrzeba powoływania, czy nawet samoistnego zaistnienia jakiegoś lidera.
Chyba że grupa będzie się składała z wielu osób, żyła blisko siebie i będzie często organizować jakieś spotkania, szkolenia, wyprawy itp. Wtedy faktycznie łatwiej będzie jak wyłoni się jakiś koordynator.
Ale z taką formą współpracy może być ciężko. Ludzie mają swoje życie, rodziny, pracę i inne zajęcia.Raczej nikt nie przestawi swojego życia, a tym bardziej życia swojej rodziny tak żeby podporządkować je przygotowaniom. Nawet jeżeli to sądzę że będzie to krótkotrwały zapał i szybko się skończy.
Z moich własnych doświadczeń mogę opisać że skupienie 2-3 osób mieszkających w odległości kilkunastu, kilkudziesięciu kilometrów daje już dużo. Zwłaszcza jak te osoby poważnie, logicznie i spokojnie podchodzą do tematu przygotowań.
Kilka osób z różnymi umiejętnościami, wiedzą i zasobami do dużo. Jeden zna się na elektronice, łączności , również budowie radiostacji KF. Drugi ma pasiekę, trzeci gospodarstwo rolne itp.
Obecnie duże ułatwienie to wymiana sadzonek, nasion itp. Zresztą barter ma znaczenie dziś to np. wymiana obornika do nawożenia ogródka w zamian za pomoc w zbudowaniu stabilizatora napięcia do rowerowego zasilacza radiostacji. Albo miodu w zamian za małe kozy lub naprawę pompy.
Możliwości jest dużo i ciężko je wszystkie opisać.
Ważne że współpraca jest rozwijana i planowana pod kątem czasów dużo trudniejszych niż obecne.
Może będzie to kiedyś przydatne a może nie (oby nie), ale już dziś ułatwi życie.

Wojtek.Beskid Niski/rolnictwo-ogrodnictwo-konie/mechanika-ślusarstwo-kowalstwo/laminaty/stare narzędzia rolnicze/ciągniki rolnicze SAM/samochody terenowe/motocykle/ciężarówki.
2019-03-04 08:28 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kaczka Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 25
Dołączył: 2013 Jul
Reputacja: 5
Post: #3
RE: Grupy prepersów
@Pozyskiwacz
Masz rację, wydaje mi się też że Twoja forma współpracy jest najsensowniejsza.

Ciekawi mnie jak wyglądają takie grupy preppersów od środka. Na fb np. jest grupa "Preppers Poland - Warszawa" i nie jest to platforma do dyskusji tylko miejsce gdzie ludzie umawiają się na spotkania. Stąd też pytanie czy ktoś należy do jakiejś zorganizowanej grupy.

Notabene już dostałem wirtualnego minusa za ten wątek. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Wink

edit gajowy:
Nie cytuj proszę całych (obszernych) postów, nie jest to koniecznie, bo oryginał jest powyżej.
Stosuj krótkie cytaty, do których się odnosisz.

Aby słyszeć, należy milczeć.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2019-03-04 02:47 PM przez gajowy.)
2019-03-04 09:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pozyskiwacz Offline
Stary wyjadacz
*****

Liczba postów: 1,100
Dołączył: 2010 Nov
Reputacja: 138
Post: #4
RE: Grupy prepersów
Swoją drogą zobaczcie jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo. Za moich młodych lat (lata '80), to co my dziś określamy "przygotowaniami n trudne czasy", "grupami wsparcia", preperingiem itp. było normalnym sposobem życia.
Normą było że ktoś kto z tytułu pracy zawodowej, uprawianego hobby, czy np. posiadanej działki, albo gospodarstwa rolnego miał łatwiejszy dostęp do jakichś dóbr , dzielił się/wymieniał z innymi.
Nie zapomnę jak działając aktywnie w modelarni,, budowaliśmy sąsiadowi, amatorowi astronomii, statyw pod teleskop, a on w zamian kserował nam w pracy wszelkie plany modelarskie. Dla nie zorientowanych ksero zajmowało wtedy oddzielny pokój, który był po pracy plombowany przez milicję, a np. papier był ściśle racjonowany. Wszystko po to żeby nie drukować prasy podziemnej.
W każdym razie , nikt się nie rozwodził nad taką współpracą, była to norma.
Dziś każdy zalatany, zapracowany, nawet często nie wiemy gdzie pracuje nasz sąsiad, jakie ma umiejętności, w czym może nam pomóc, a w czym jemu przydała by się pomoc.

Wojtek.Beskid Niski/rolnictwo-ogrodnictwo-konie/mechanika-ślusarstwo-kowalstwo/laminaty/stare narzędzia rolnicze/ciągniki rolnicze SAM/samochody terenowe/motocykle/ciężarówki.
2019-03-04 01:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gajowy Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 968
Dołączył: 2012 Apr
Reputacja: 68
Post: #5
RE: Grupy prepersów
Tak jak Pozyskiwacz napisał, nie wiadomo nam aby jakieś lokalne grupy powstały.
Było parę lokalnych spotkań pojedynczych ludzi, ale żeby powstała jakaś grupa nic nie wiemy.

Na zloty przyjeżdża max. kilkanaście osób, z forum na którym jest ponad 2k kont...

Nie znam dokładnie Prepers Poland, ale zdaje się, że wszystko się u nich kręci wokół charyzmatycznego lidera.
Zgadzam się, że można mieć wątpliwości, do takiego rozwiązania, ale może to lepsze niż nic?

Forum nie służy do promowania swoich poglądów politycznych oraz religijnych!
[Obrazek: sygnatura_dar-2019.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2019-03-04 03:00 PM przez gajowy.)
2019-03-04 02:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
geek_on Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 71
Dołączył: 2018 Dec
Reputacja: 7
Post: #6
RE: Grupy prepersów
(2019-03-04 01:14 PM)Pozyskiwacz napisał(a):  Dziś każdy zalatany, zapracowany, nawet często nie wiemy gdzie pracuje nasz sąsiad, jakie ma umiejętności, w czym może nam pomóc, a w czym jemu przydała by się pomoc.
Myślę że na wsiach jest nieco inaczej, bo ludzie tam żyją trochę bliżej siebie, rozmawiając 'przez płot' choćby w przypadku ogrodowych porządków, a w razie kłopotów o jakie łatwiej niż w mieście (jakiś tam brak prądu choćby), też się jakoś tak chyba łatwiej organizują i pomagają wzajemnie. Ten ma traktor, więc wyciągnie auto z rowu, tamten przyczepkę, więc w razie czego pożyczy, ja pędzę bimber, więc... Smile

[Obrazek: sygnatura_dar-2019.png]
2019-03-04 04:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
bura2 Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 569
Dołączył: 2012 Jul
Reputacja: 77
Post: #7
RE: Grupy prepersów
Jaki stopień integracji/zaawansowania grupy mówisz:

- 2-3 osoby które robią razem zakupy grupowe i spotykają się przy okazji jakiegoś sportu raz na kwartał. Ich żony nie wiedzą wprost o przygotowaniach lub w najlepszym wypadku dają na to "milczącą zgodę póki mąż nie będzie chciał kupić agregatu za pieniądze odłożone na wakacje w Chorwacji"

- 4-5 par które mają plany ewakuacji do gospodarstwa jednej z tych par, gdzie prepozycjonowane jest część zapasów, dogadują się w sprawie unifikacji sprzętu, trenują razem co najmniej jeden dzień w tygodniu (długi marsz, nauka pracy na roli, szkolenie medyczne, wspólna taktyka etc). Mówiąc krótko - "wchodzą w to na całość". (coś a'la grupa Todda Graya z książek J.Rawless'a)

Te pierwsze to pewnie spotkasz gdzieniegdzie. To drugie to jest mokry sen.

Ja ze swojej strony nie potrzebuje nazywać niczego grupą prepperską. Mi wystarczy "działanie podprogowe". Podrzucę dobrą książkę np. Blackout. Podrzucę kilka weków domowej roboty. Na strzelnicy spróbuję zarazić tematem strzelania - a posiadających wkręcać w trochę bardziej praktyczne podejście do strzelectwa. Znajomych mających wykształcenie np. medyczne podpytuje o to co by zrobili gdy nie da rady zadzwonić pod 112.

Nigdy nie mówię o końcu świata, EMP, rozbłyskach słonecznych, pandemiach etc. odnoszę się jak już do realnych wydarzeń: powodzi we Wrocławiu/Bogatyni, blackoutu w Szczecinie, kryzysu Wenezueli.

Następuje wymiana informacji, wiedzy, pomysłów, umiejętności. Czasem też zapasów. Ale w duchu raczej zaradności i zdrowego rozsądku niż prepperstwa. I dobrze. Dzięki temu trzymam głowę nisko, a przecież bezpieczeństwo przygotowań opiera się na tym, że milczenie jest złotem.

Jak widzę grupę "Preppers cośtam group" rozreklamowaną na fb to jest dla mnie jak kolejny "crossfit". To ma tyle wspólnego z prepperstwem co impreza integracyjna przy ognisku z survivalem

Dawniej jako "bura" na tym samym forum
2019-03-04 07:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
geek_on Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 71
Dołączył: 2018 Dec
Reputacja: 7
Post: #8
RE: Grupy prepersów
(2019-03-04 07:34 PM)bura2 napisał(a):  Jaki stopień integracji/zaawansowania grupy mówisz
Zgadzam się, że rozmawianie wprost o prepperingu nie ma sensu, w końcu nie każdy jest paranoikiem Wink
Myślę raczej o swobodnej współpracy 'w razie czego'. Ja mu pożyczę przyczepkę, on mi prostownik, kiedy nagle nie będzie prądu, ktoś idzie do kogoś, bo w grupie raźniej, i dzieciaki mają się jak bawić. Jakieś wspólne grille czy ogniska, spotkania na kawie... nic zobowiązującego, ale przy okazji i dziewczyny wymienią się 'przepisem na sałatkę' czy kompot. Gdzieś tam delikatne tematy typu: a gdyby prądu nie było dłużej? A gdyby remonty dróg odcięły wieś od świata na parę dni?
Myślę że na wsiach ludzie żyją bliżej siebie i w razie czego potrafią się jakoś dogadać. W miastach jest trudniej. No i dochodzi kwestia przestrzeni magazynowej. Na wsi każdy może gdzieś coś schować (nawet zakopać), a w miastach ludzie są ograniczeni.

[Obrazek: sygnatura_dar-2019.png]
2019-03-05 04:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gajowy Offline
Super Moderator
******
Super Moderators

Liczba postów: 968
Dołączył: 2012 Apr
Reputacja: 68
Post: #9
RE: Grupy prepersów
Wieś ma sporo plusów, ale ma też minusy.
W razie JTWP wszyscy będą tam szukać żywności...

Jak nie będzie zorganizowanej obrony sąsiedzkiej, albo ktoś mieszka na odludziu, to może być nie wesosło.
Jak grupa szabrowników napadnie z zaskoczenia, to nie ma szans nawet ten co ma się czym bronić.
Nikt nie będzie 24 godziny siedział w gotowości, trzeba pracować, jeść, odpoczywać i spać.
Dlatego wzajemna pomoc na wsi to też konieczność.

Mieliśmy coś takiego na Wołyniu, z zaskoczenia ludzie byli bez szans, dopiero gdy połączyli siły i zorganizowali oddziały samoobrony, mogli skutecznie się przeciwstawić.

Forum nie służy do promowania swoich poglądów politycznych oraz religijnych!
[Obrazek: sygnatura_dar-2019.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2019-03-05 07:16 PM przez gajowy.)
2019-03-05 07:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
geek_on Offline
Użytkownik Premium
Premium

Liczba postów: 71
Dołączył: 2018 Dec
Reputacja: 7
Post: #10
RE: Grupy prepersów
(2019-03-05 07:11 PM)gajowy napisał(a):  z zaskoczenia ludzie byli bez szans, dopiero gdy połączyli siły i zorganizowali oddziały samoobrony, mogli skutecznie się przeciwstawić.
Warto rozważyć, bo pomysł nie jest zły. Nie wiem tylko jak się do tego,nawet delikatnie, zabrać, żeby jak zwykle nie okazało się, że Polak mądry po szkodzie.

[Obrazek: sygnatura_dar-2019.png]
2019-03-05 07:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 

Węgiel aktywny

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów