Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 1 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Selco Begovic - Survival w mieście
Autor Wiadomość
kociou Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 5
Dołączył: 2020 Mar
Reputacja: 2
Post: #1
Selco Begovic - Survival w mieście
Chyba z tego forum złapałem linka do

"One Year In Hell…Surviving a Full SHTF Collapse in Bosnia"
na platformie silverdoctors[kropka]com.

Artykuł jest z 2015 roku, ja zapoznałem się z nim z okazji braków papieru toaletowego w sklepach przy początkach lockdownu COVID-19.

Ten artykuł wywrócił mój świat do góry nogami. Opisana tam rzeczywistość miała niewiele wspólnego z surwiwalem, jaki widziałem w filmach i w jaki bawiłem się w harcerstwie. Brutalna rzeczywistość tam opisana mną wstrząsnęła.

Pod choinkę dostałem książkę Survival w mieście. Nie znalazłem jednoznacznego potwierdzenia, że autor artykułu i książki to ta sama osoba, tylko silne poszlaki, ale wiele rzeczy do siebie pasuje. Istotne jest jednak to, jak bardzo
jest to wszystko
ja pierdziele, to wszystko nie tak!

Wszystkie poradniki o przetrwaniu, wszystkie filmiki instruktażowe, wszystko co znałem to zaledwie pieprzony czubek szpilki na wierzchołku góry lodowej tego, co będzie potrzebne gdy SHTF (pierwszy raz zetknąłem się z tym pojęciem w kontekście kryzysów we wspomnianym artykule).

Sama książka jest słabym poradnikiem. To bardziej kompas moralny, przygotowujący mentalnie, niż porady jak zrobić pułapki, maskowanie, schronienie. Dużo brutalnej prawdy o realiach, przemocy, problemach, gównie, krwi, trupach, krzywdzie, przemocy. Jeszcze nie skończyłem czytać, choć jestem na 159/190 stron, a już mam świat wywrócony kolejny raz.

SHTF to nie harcerstwo i nie sielanka.
Jako nowicjusz na tym forum niewiele mam do powiedzenia, żeby się wymądrzać. Jak dla mnie to jest numer 1 do przeczytania dla każdego żółtodzioba, zanim zacznie się "bawić" w preppering. Bo takie prawdziwie SHTF to nie zabawa ; D
Dosłownie, wywróciło mi to świat kolejny, już nie do góry nogami, ale kolanami na plecach i z pięścią w dupie.

Odnośnie do samej książki: nie jest najwyższych lotów. Znalazłem dużo błędów redakcyjnych, litrówek, przejęzyczeń. Mam zastrzeżenia do tłumaczenia, jednak to moje osobiste uczucia. Wydanie jest świeże, nowe i bardziej istotna jest treść. BO błędy w druku da się poprawić. Błędy w postępowaniu trudniej.

Na dzień 5 stycznia książka kosztuje około 30zł.
Dostępna jest też w e-booku. W czasie kryzysu nie będzie potrzebna, chyba że jako rozpałka. Porad praktycznych jest tam niewiele. Taki bardziej
Kod:
format mózg: enter
Jak wejdzie formatowanie, to inaczej się patrzy na rzeczy.

W tym poście serdecznie pozdrawiam moderatora Gajowego ; )
Po moim poprzednim przypale nie umieszczam linków z racji rangi nowicjusza. Choć witałem się w marcu ubiegłego roku, więcej lurkam niż tworzę.
2021-01-05 11:56 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pozyskiwacz Offline
Stary wyjadacz
*****

Liczba postów: 1,126
Dołączył: 2010 Nov
Reputacja: 146
Post: #2
RE: Selco Begovic - Survival w mieście
Książka świetna. Faktycznie inne spojrzenie niż większość poradników. Pobudza to do myślenia i "rozgryzania" problemów z innej strony niż powszechnie się przyjęło.
Natomiast zwrócił bym uwagę na różnice między opisywanymi tam wydarzeniami , a sytuacją w Polsce.
-Najważniejsze przesłanie to "uciekaj zanim się coś zacznie". To ma sens, ale w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej trzeba brać pod uwagę że jak u nas będzie się działo tak jak w latach '90 na Bałkanach to może się okazać że nie będzie gdzie uciekać, bo wszędzie będzie podobnie (mówię o Europie, a nie egzotycznych okolicach w rodzaju Nowej Zelandii czy dżungli Brazylijskiej), albo nikt z sąsiadów nie będzie chciał przyjmować uchodźców z Polski.
Natomiast aktualne jak najbardziej pozostaje zalecenie żeby wynieść się z miasta, zwłaszcza dużego.
-I tu jest druga różnica. Sarajewo było otoczone i odcięte od świata . Nie wszystkie miasta da się tak odciąć (zwłaszcza przez dłuższy czas) ze względu na położenie geograficzne.Poza tym nie wszyscy mieszkają w miastach.
-Wreszcie trzecia różnica. Polska to nie Bałkany, u nas ludzie są spokojniejsi , żeby nie powiedzieć że "zamuleni". Nie protestują, nie wychodzą na ulicę, godzą się z narzuconym jarzmem i cieszą że ie jest gorzej.Wystarczy porównać protesty we Francji czy Belgii i w Polsce. Po drugie opisywane w książce kilkudziesięcio lub kilkusetosobowe grupy bandyckie opierały się najprawdopodobniej na licznych klanach rodzinnych. Raczej nie wyobrażam sobie czegoś takiego w polskich warunkach, bo niby jak udało by się utrzymać hierarchie i dowodzenie w tak licznej bandzie ?
Jasne że zawsze mogą się obudzić w ludziach niskie instynkty lub powstać jakaś banda , ale raczej nie taka jak opisywane we wspomnianej książce.

Wojtek.Beskid Niski/rolnictwo-ogrodnictwo-konie/mechanika-ślusarstwo-kowalstwo/laminaty/stare narzędzia rolnicze/ciągniki rolnicze SAM/samochody terenowe/motocykle/ciężarówki.
2021-01-05 01:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kociou Offline
Rozgląda się
**

Liczba postów: 5
Dołączył: 2020 Mar
Reputacja: 2
Post: #3
RE: Selco Begovic - Survival w mieście
Słuszne spostrzeżenia.
To co się działo 25 lat temu na Bałkanach - "to nam nie grozi" ; )

W telewizji mówią, że nic nam nie grozi, więc będzie dobrze. Prawda?

NIEPRAWDA!
Będzie inaczej, podejrzewam, że trudniej.
Rozprawiałem dyskusje akademickie z kolegą na temat tego, jak bezbronni będziemy jak się sytuacja posypie. Dwa słowa:

Dron termowizyjny.

Nic się nie ukryje. Nic nie ugotujesz, nigdzie się nie schowasz, bimbru nie ukręcisz, schronu w lesie nie wykopiesz. Znajdą Cię. Prędzej, czy później, ci z góry, których będzie stać na takie zabawki technologiczne, jeśli będą chcieli to cię dopadną.

Ale to duża dygresja od wątku odciętego miasta.
Wydaje mi się niewyobrażalne, żeby stało się coś takiego, jak odcięcie miasta.
Uciekać nie ma gdzie, bo wszędzie jest blisko. 100km to nie odległość, praktycznie każdy ma dostęp do auta. Ekonomicznie też nie opłaca się prowadzić takich działań, "bo uważam, że nie". Choć o tym to gówno mogę powiedzieć, bo jestem etatowcem, nie specjalizuję się w ekonomice działań wojennych.
Bardziej obawiam się ciężkiego buta władzy, totalnej inwigilacji, że jak skontrolują Cię bez dowodu osobistego i smartfona z GPSem i bluetoothem STOP-COVID, to srogi wp....ol będzie.

A w cieniu tej władzy będą gangi, które będą bujały się na granicy prawa i wyciskać resztki z tych, co nie będą w stanie się wybić, czy to w jedną, czy drugą stronę.
2021-01-05 02:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Survival Handbook IEC909 2 5,067 2015-12-21 10:54 PM
Ostatni post: muzyczka
Video Wkręceni w survival Strabowski 3 4,632 2014-10-10 07:22 PM
Ostatni post: Strabowski
  Outdoor. Ekstremalny survival Z..n 6 7,947 2014-08-09 06:52 PM
Ostatni post: Seeker
  survival sas Aegilos 0 2,773 2012-12-23 07:00 PM
Ostatni post: Aegilos

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów